W 1996 roku pewna londyńska gazeta arabska opublikowała manifest pewnego psychopatycznego terrorysty, Osamy bin Ladena, który wypowiadał wojnę Zachodowi. Bin Laden z matematyczną precyzja podał w nim powody, dla których ci, którzy za nim podążą (nie pada w nim, naturalnie, nazwa Al-Qaida) powinni walczyć na śmierć i życie z „syjonistami i krzyżowcami”.

 

Wyliczam niektóre z nich:

 

  • wojna w Iraku z 1991
  • sprawa Palestyny (wielokrotnie wspominana w manifeście- fakt, że Izrael jest wspierany przez administrację amerykańską)
  • masakry w Somalii i obojętność wojsk amerykańskich na to, co się tam działo
  • masakra w Qana w Libanie w 1996 (żołnierze izraelscy otworzyli ogień do miejsca, w którym przebywało 600 libańskich cywili- na terenie przynależącym do Narodów Zjednoczonych, zabijając 106).
  • masakry muzułmanów w Bośni i Hercegowinie
  • aresztowanie, na rozkaz USA, licznych islamskich myślicieli, przebywających na stałe i wykładających w Arabii Saudyjskiej
  • korupcja w Arabii Saudyjskiej, paraliżująca życie zwykłych obywateli, inspirowana przez USA – Bin Laden uznał, że Arabia Saudyjska, miejsce,w którym znajdują się dwa najswiętsze miejsac dla islamu, Mekka i Medyna, jest, de facto, okupowana przez USA.
  • zniesienie praw człowieka w Arabii Saudyjskiej (bin Laden inaczej rozumiał prawa człowieka. W islamie pochodzą one prosto od Boga)

 

itd, itp.

 

W manifeście tym Bin Laden usprawiedliwa swoją paroletnią nieobecność faktem ukrywania się w Somalii, Pakistanie i Afganistanie. Jak pamietamy z bolesnej lekcji historii, USA i wojska sprzymierzone zaatakowały tylko Afganistan, gdzie zostają do dziś. Osamę bin Ladina zabito w maju 2011 roku w Pakistanie...więcej..>>

 

11/09/2011