Zamiast trzech pytań...

 

Nie jest możliwy dialog, a tym bardziej porozumienie między ludźmi, grupami ludzi, wyznawcami różnych religii, różnego pochodzenia etnicznego czy obyczajów bez obustronnej tolerancji. Pojęcie to, sformułowane w łacińskim słowie tolerare (znosić, zcierpieć) odnosi się do sposobu myślenia i reguł postępowania. W ostatnich dziesiątkach lat zyskuje na znaczeniu w całym cywilizowanym świecie, leży u podstawy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (z 1948 roku).

W praktyce tolerancja to świadoma zgoda na wyznawanie i wyrażanie przez innych ludzi przekonań, z którymi się nie zgadzamy i gotowość do cierpliwego wyjaśniania sobie wzajemnie własnych poglądów z absolutnym wyrzeczeniem się środków przymusu dla wymuszania swych racji. Oczywisty wyjątek stanowi tu stosunek państw i społeczeństw do przestępczości zagrażającej dobru ogólnemu.

Najlepszą formą krzewienia tolerancji jest cierpliwe, konsekwentne i stanowcze dawanie dobrego przykładu przez jej stosowanie.

 

 


 

 

aga_24: Którą kwestię uważa pan za najbardziej drażliwą w stosunkach między polskim i żydowskim narodem?

Profesor Władysław Bartoszewski: Najbardziej drażliwe, gdyż budzące najwięcej nieporozumień, jest odmienne widzenie historii współżycia Polaków i Żydów w przeszłości dawniejszej i niedawnej.

wercyngetoryks: jak Pan ocenia wpływ ew. wejścia Polski do UE na akceptację pojednania polsko-żydowskiego? Czy nie jest tak, że pojednanie to nie będzie możliwe, dopóki nie przyznamy, że jest w nas, Polakach (zwłaszcza poza wąskim gronem elit czy intelektualistów) duży zasób antysemityzmu, nazwijmy go "pełzającego"?

Władysław Bartoszewski: Ojciec Św. Jan Paweł II poucza, że antysemityzm jest grzechem. Poczucie grzechu jest sprawą indywidualną. Trudno oczekiwać kolektywnego wyznawania grzechów przez całe społeczności. Wszelka nienawiść jest jednak też grzechem dla osób wierzących, a dla niewierzących zjawiskiem etycznie nagannym. Wejście do UE jest aktem polityczno-ekonomicznym. Mającym jednak także skutki społeczne i psychologiczne. Trudno dziś przewidzieć do końca jak udział w UE wpłynie na gotowość ludzi do wzajemnego porozumiewania się. Ale na rozum biorąc raczej pozytywnie.

muslim: Jak to możliwe, by po tragicznych doświadczeniach historii stan stosunków między Niemcami i Żydami był obecnie tak znacząco lepszy niż kondycja relacji Polacy-Żydzi?

Władysław Bartoszewski: Jest to uwarunkowane głównie tym, że większość Niemców żyła po wojnie w systemie demokratycznym, w warunkach swobody myśli i pełnej wolności opinii publicznej, podczas gdy większość Polaków (poza emigrantami) żyła przez dwa pokolenia w bloku sowieckim, gdzie byliśmy manipulowani politycznie, w ramach interesów tego imperium.

news: Polscy antysemici często argumentują, że Żydzi są antypolscy. Co Pan na to?
aga_24: Czy słyszał pan o terminie "polski nazizm" zamieszczonym w podręczniku do nauki historii w izraelu?

Władysław Bartoszewski: Sformułowania ogólne, że Życie są antypolscy, a Polacy antyżydowscy... Jacy Polacy, jacy Żydzi? Ilu i w czym się to przejawia? Nie znam tego podręcznika, ale bez trudu mogę w polskich księgarniach kupić książki nacechowane zoologiczną nienawiścią do Żydów, niezgodną ze zdrowym rozsądkiem i interesami Polski i zupełnie niezgodną z nauczaniem Ojca Św. i wytycznymi etycznymi konferencji Episkopatu Polski. Są jednak rzeczywiście bardzo ostre i brutalne wyskoki przeciw Polsce i Polakom ze strony niektórych dziennikarzy, czy też niektórych organizacji żydowskich, głównie w USA i we Francji, dużo rzadziej w Izraelu. Jak wszystkie zjawiska skrajne są one proporcjonalnie w mniejszości.

Jana: Czy nie uważa Pan, że zaognione stosunki polsko-żydowskie po wydarzeniach ostatniej wojny, są w znacznej mierze spowodowane tym, że głównie machina Holokaustu usytuowana została na ziemiach polskich?? Jak sie zatem mają stosunki żydowskie z np. Węgrami, Rumunami czy Belgami?

Władysław Bartoszewski: Opinia jest zasadna. Rzeczywiście skoncentrowanie Zagłady na terytoriach Rzeczypospolitej Polskiej w jej granicach z 1939 roku stanowi tu pewien czynnik psychologicznie negatywny, choć Polacy nie mieli na to wszystko co się działo najmniejszego wpływu. Stosunki Żydów innymi wymienionymi krajami są zróżnicowane i zależą głównie od tego jak się rządy i społeczeństwo tych krajów zachowywały w latach próby. W żadnym z wymienionych krajów nie zachowywano się lepiej niż w Polsce.

ralf: Czy nie uważa Pan że pojednanie polsko-niemieckie dotyczy tylko polityków?

Władysław Bartoszewski: Nie uważam tak. Proszę zbadać stosunki w rejonie przygranicznym - dziesiątki tysięcy zwyczajnych ludzi po obu stronach Odry i Nysy chwali sobie materialny aspekt kontaktów sąsiedzkich. Wśród uczonych, artystów, młodzieży akademickiej w Niemczech narasta zrozumienie ważności dobrej współpracy. Bywam dość często w Niemczech i widzę ogromny postęp w tej sprawie w ciągu ostatnich kilku lat.

Więcej na stronie onetu.

 

 


 

 

Władysław Bartoszewski w lutym 2002 ukończył 80 lat. Jest współtwórcą i inicjatorem pojednania polsko-niemieckiego, przyczynił się także do zbliżenia polsko-żydowskiego.

Historyk, publicysta, polityk. W latach 1940 -1941 więzień obozu koncentracyjnego Oświęcim (nr obozowy 4427), żołnierz Armii Krajowej i pracownik Biura Informacji i Propagandy (BIP) oraz Delegatury Rządu (w której wraz z W. Bieńkowskim prowadził referat żydowski) współzałożyciel Rady Pomocy Żydom "Żegota", uczestnik powstania warszawskiego 1944. Członek "Nie", następnie Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj. W 1946 roku wstąpił do PSL, był redaktorem Gazety Ludowej. Dwukrotnie więziony przez władze komunistyczne: 1946-1948 i 1949-1954.

W 1956 r. zaczął "karierę" historyka i kronikarza okupacji niemieckiej, a także zagłady Żydów i powstania w getcie. Przełomem stały się: referat w Klubie Krzywego Koła (1961) "Polacy - Żydzi - okupacja" oraz wydana kilka lat później w "Znaku" (razem z Z. Lewinówną) książka "Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945" o Polakach spieszących Żydom z pomocą kosztem życia swojego i najbliższych. Od 1982 w redakcji Tygodnika Powszechnego. Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. Bartoszewski został internowany.

Wykładowca KUL i Uniwersytetu Latającego oraz uniwersytetów niemieckich w Monachium, Augsburgu i Eichstätt. Wielokrotnie występował przeciwko bezprawnym działaniom komunistycznych władz, m.in. podpisując listy protestacyjne intelektualistów do rządu i sejmu PRL. W 1986 r. otrzymał z rąk Prezydenta Rzeczypospolitej na Uchodźstwie Krzyż Komandorski z gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, m.in. za działalność w sprawach polsko-żydowskich. 1990-1995 ambasador w Austrii. W 1995 roku i od 2000 do 2001 minister spraw zagranicznych RP. W 2001 odznaczony Wielkim Krzyżem Orderu Zasługi RFN za pracę na rzecz pojednania między Niemcami, Polakami i Żydami.

Czat z Władysławem Bartoszewskim odbył się 15.03.2002.