Z perspektywy ormiańskich intelektualistów

krytykę tureckiej kampanii przeprosin przeprowadził Laurent Leylekian w swym przemówieniu z maja 2009 r., które zostało następnie opublikowane po angielsku w periodyku Armenian Reporter. L. Leylekian jest przewodniczącym konfederacji organizacji ormiańskich działających w Europie (Armenian National Committee of Europe). Jego wystąpienie było reakcją na stanowisko tureckiego politologa Baskyna Orana. Mianowicie L. Leylekian zarzuca mu stronnicze wykorzystywanie kampanii przeprosin, w szczególności używanie terminu Büyük Felâket („Wielka Katastrofa”). Oceniając tureckich intelektualistów i kemalizm jako zjawisko społeczne, L. Leylekian pisze, że istnieją tacy Turcy, którzy są przeciwnikami tureckiego ustroju państwowego, a także tacy, którzy tylko chcą poprawić międzynarodowy wizerunek tego ustroju. Według L. Leylekiana można w Turcji wyróżnić trzy priorytety polityczne: (1) wspieranie starań Turcji o wejście do Unii Europejskiej, (2) wspieranie odpowiednich reform instytucjonalnych („demokracja i rządy prawa”) oraz (3) respektowanie praw człowieka i mniejszości.

Tak więc większość intelektualistów tureckich prowadzi obecnie krytyczny dyskurs, to fakt. Ale chodzi o taki dyskurs, który pozostaje w zgodzie z dwoma celami nadrzędnymi, jakimi są: (1) włączenie Turcji do Unii Europejskiej i (2) pozbycie się, w skali ogólnonarodowej, niewygodnych problemów albo, przynajmniej, zredukowanie ich politycznej wagi. Zdaniem L. Leylekiana wśród najwybitniejszych tureckich intelektualistów są i tacy, których retoryka służy celom rządu w Ankarze: „Podchodzą oni do Ludobójstwa Ormian tak, by miało ono stać się wyłącznie wewnętrzną sprawą Turcji, nie wymagającą międzynarodowej reakcji prawnej, a przy tym bezbolesną dla narodu tureckiego”.

Następnie L. Leylekian zajmuje się metodami, jakie się dają zauważyć w tureckich dyskursach i strategiach. Są to mianowicie:

1. Odwoływanie się do kategorii „poniżania”. Ta strategia intelektualistów tureckich gra na europejskim poczuciu winy w stosunku do świata muzułmańskiego. Tytuł wywiadu z O. Pamukiem, opublikowanego przez francuskie czasopismo, brzmiał: Nie upokarzajcie Turcji! W innym tekście O. Pamuka czytamy: „Turcja puka do drzwi Europy i my czekamy, czekamy, a wszystko tylko po to, by nam podnieść poprzeczkę ...”

2. Strategia „ograniczania”, polegająca na wypowiadaniu zdań typu: „Problemem tym [chodzi o 1915 r.] powinni się zająć historycy, eksperci badający archiwa itp.”. Taka strategia jest w rzeczywistości nastawiona na pomniejszanie politycznych i międzynarodowych wymiarów problemu Ormiańskiego Ludobójstwa poprzez zredukowanie go do panelowych dyskusji. L. Leylekian podkreśla, że „strategia ograniczania jest stosunkowo rzadko stosowana przez tureckich intelektualistów. Ci chętnie ją zostawiają państwu tureckiemu”.

3. Strategia „formalnej empatii” (wczucia się) polega na uznaniu części cierpień, jakie były udziałem Ormian, wraz z jednoczesnym relatywizowaniem całego problemu w kontekście cierpień doznanych przez Turków. To taka właśnie strategia legła u podstaw prośby o przebaczenie. Prośba ta unika bowiem skrzętnie terminu „ludobójstwo” jako jedynego nośnika znaczenia politycznego i prawnego i przenosi polityczny problem ludobójstwa z zakresu stosunków międzynarodowych w sferę indywidualnego świadomego wyboru. Turecki politolog B. Oran ujawnił ten cel akcji przeprosin w wypowiedzi dla tureckiego dziennika „Milliyet”: „Pan premier powinien nam dziękować za tę kampanię. Na całym świecie parlamenty uchwalały, i to automatycznie, rezolucje [także polski sejm – o Ludobójstwie 1915 r.; przypis tłumacza]. Teraz ten proces się zatrzyma. Diaspora [ormiańska] mięknie. Międzynarodowe środki przekazu zaczęły odchodzić od używania terminu ludobójstwo”.

4. Strategia „odrzucania skrajności” polega na przedstawianiu tureckich i ormiańskich nacjonalistów jako podobnych do siebie ekstremistów, określanych takimi terminami jak „jastrzębie diaspory”, ormiańskie lobby czy (historyczny termin) „komitadży”.

5. Strategia „pozbawiania Ormian prawa głosu”: debata publiczna w Turcji jest zdominowana przez dyskusje Turków z Turkami. Ormianie są z nich wykluczeni.