Ergenekon

W styczniu 2008 r. władze tureckie aresztowały grupę trzynastu ekstremistów działających w podziemnej nacjonalistycznej organizacji tureckiej o nazwie Ergenekon. Jej członkami są fanatyczni nacjonaliści o ksenofobicznych poglądach. Wielu z nich jest podejrzanych o udział w zbrodniach, w tym także o zabójstwo Hranta Dinka. Ergenekon jest tajną organizacją oskarżaną przez władze o przygotowywanie wojskowego zamachu stanu. Po styczniu 2008 r. łącznie aresztowano ponad sto osób związanych z tą organizacją: emerytowanych generałów, wydawców czasopism i konserwatywnych profesorów.

Według danych sondażu przeprowadzonego przez jeden z tureckich tygodników dnia 5 lipca 2009 r. za wstąpieniem Turcji do Unii Europejskiej opowiada się 51,9 procent Turków. Tak więc mniej więcej tylko co drugi obywatel Turcji jest zwolennikiem członkostwa tego kraju w Unii Europejskiej. I prawie połowa Turków (nacjonaliści, tradycjonaliści, konserwatyści, zwolennicy politycznie zaangażowanego islamu) sprzeciwia się staraniom władz o akces do Unii Europejskiej. Z punktu widzenia tych kręgów negowanie ludobójstwa Ormian sprzyja ich politycznym celom: zablokowaniu drogi Turcji do Unii Europejskiej.

Sprzężenie zwrotne (feedback)

W okresie postsowieckim Armenia w znacznym stopniu uległa marginalizacji i izolacji od świata, co pociągnęło za sobą zepchnięcie jej w strefę politycznych i gospodarczych peryferii Eurazji. Ormianie czują się coraz bardziej „ofiarą swej tożsamości”. Wpłynęły na to takie okoliczności jak: trzęsienie ziemi z 1988 r., konflikt zbrojny z Azerbejdżanem, kryzys energetyczny i blokada gospodarcza ze strony Azerbejdżanu i Turcji (rok 1933). Czynniki te doprowadziły Armenię do „katastrofalnej demodernizacji” i nowych potężnych fal globalnej emigracji z Armenii (patrz artykuł Stephanie Platz, The Shape of National Time: Daily Life, History and Identity during Armenia’s Transition to Independence, 1991-1994, w pracy zbiorowej pt. Altering States: Ethnographies of Transition in Eastern Europe and the Former Soviet Union, redaktor: D. Berdahl, Ann Arbor, USA, University of Michigan Press, 2000).

Trwają zawzięte debaty na temat prawnego uzasadnienia warunków wstępnych stawianych Armenii przez stronę turecką. Po roku deklaracji o poprawie stosunków armeńsko-tureckich niektórzy analitycy ormiańscy stwierdzają dziś, że inicjatywa obu krajów rozpoczęta przez tzw. „dyplomację futbolową” [we wrześniu 2008 r. doszło w Erywaniu do symbolicznego towarzyskiego meczu piłkarskiego Armenia-Turcja podczas wizyty prezydenta Turcji Abdullaha Güla w Armenii; przypis tłumacza] utknęła w martwym punkcie. Stało się to oczywiste z chwilą, gdy Ankara wyraziła wolę powiązania ponownego otwarcia granicy turecko-armeńskiej z całościowym rozwiązaniem konfliktu o Górski Karabach. Jednocześnie władze w Erywaniu są zdania, że zbliżenie armeńsko-tureckie winno nastąpić bez jakichkolwiek warunków wstępnych: nie powinno być łączone ani z konfliktem o Górski Karabach, ani z ogólnoświatową kampanią ormiańską na rzecz uznania mordów z czasów pierwszej wojny światowej i deportacji za ludobójstwo.

W tym kontekście reakcje Ormian mieszkających w Armenii, w diasporze i w Górskim Karabachu na opisane wyżej wydarzenia (tureckie inicjatywy związane z przepraszaniem Ormian) nie są jednoznaczne. Z jednej strony, etniczni Ormianie należący do wszelkich grup społecznych w swej większości ocenili pozytywnie te inicjatywy i odczuli wdzięczność za akt skruchy ze strony tureckiej, na który czekali 90 lat. Z drugiej jednak strony, Ormianie poczuli się urażeni „warunkami wstępnymi” stawianymi przez tureckich polityków w zamian za otwarcie granicy między Turcją a Armenią. Również przedstawiciele inteligencji ormiańskiej w Erywaniu i w Górskim Karabachu różnią się nieraz co do tego, jak mają zareagować na tureckie „inicjatywy przeprosinowe”. Chodzi o to, jak rozróżnić turecką kampanię propagandową typu PR (public relations) od autentycznych refleksji moralnych.