Tysiące młodych Romów, przez lata żyjących w Niemczech ma problem z adaptacją po przymusowym powrocie do Serbii, która już nie jest ich domem.


W kafejce w Bujanovcu, biednym miasteczku na południu Serbii, blisko granicy z Kosowem, grupa młodych Romów gawędzi po niemiecku. Wszyscy urodzili się lub przez długi czas mieszkali w Niemczech, dokąd ich rodziny przeniosły się w latach dziewięćdziesiątych, by potem powrócić do Serbii. Niektórzy z nich wrócili dobrowolnie, innych deportowano.

 

Dziewiętnastoletni Enis Demirović pamięta jeszcze szok po przyjeździe. Płakałem całymi dniami - opowiada. Nie mogłem pogodzić się z tym, że wszystko straciłem; ten tutaj – to był jakiś inny świat.

 

Enis wygląda „trendy”. Na włosach ma kolorowe pasemka, w uchu wielki kolczyk.Wszyscy mi dokuczali: Patrz, Cygan, a zgrywa nie wiadomo kogo - mówi. W Niemczech nikt mnie nie pytał kim jestem i nikomu nie przeszkadzało jak wyglądam.

Enis skończył szkołę podstawową w Wuppertalu, ale po przyjeździe do Serbii nie kontynuował nauki, podobnie jak większość dzieci przyjezdnych. Nie znałem języka i wszystkiego się bałem - wspomina.

 

Gdy siedzi z przyjaciółmi w kafejce, wygląda na zrelaksowanego. Na budowie, gdzie nosi worki z cementem, uśmiech znika.

 

Plac budowy znajduje się w części miasta zamieszkałej głównie przez Romów, pełnej biednych i zapadłych domów. Większość z przybyłych kończy właśnie w takich domach i osiedlach, nie tylko w Bujanovcu.

 

Enis mówi, że nikt z jego rodziny nie ma stałego zatrudnienia, ale i nie chcą o nie prosić. Teraz nie jestem już taki przygnębiony, ale naprawdę szczęśliwy jestem tylko wtedy, gdy myślę o Niemczech. Czasem śnię po niemiecku. Marzę o powrocie.


Tysiące młodych Romów, wracających lub zawracanych do Serbii, mogłoby opowiedzieć podobną historię. Po tym jak w Niemczech zostawili dobre szkoły, wygodne mieszkania i wrócili do kraju, którego język ledwie pamiętali, żyją najczęściej w izolacji, nierzadko i w beznadziei. Dla niektórych, jedynym wyjściem jest wejście na drogę przestępstwa. Dla innych samobójstwo.

 

Jedyne porozumienie o readmisji między Serbią i Unią Europejską weszło w życie 1.01.2008. Jego podpisanie było jednym z warunków wpisania Serbii na listę krajów, których obywatele zwolnieni są z posiadania wiz przy wjeździe do krajów strefy Schengen.


Pomimo, iż władze wprowadziły strategię pomocy dla powracających rodzin, a wiele organizacji pozarządowych realizuje w tym zakresie własne krótkoterminowe projekty, brakuje dostatecznych środków finansowania długofalowych programów reintegracji.

Strony: 1 2 3 4 5 Następna »