Szczepy

 

W Polsce występują głównie Romowie z czterech plemion/szczepów:

1. Polscy Cyganie nizinni, inaczej: Polska Roma, zbliżeni do niemieckich i rosyjskich Cyganów nizinnych. Odbywają niezbyt dalekie wędrówki, noszą polskie nazwiska, w ich języku widoczne są naleciałości z języka niemieckiego.

2. Polscy Cyganie wyżynni, inaczej: Cyganie karpaccy, Bergitka Roma, Nasi Cyganie - mieszkają w okolicach Nowego Targu i Nowego Sącza, zbliżeni do Cyganów ukraińskich i słowackich. W ich języku widoczne są naleciałości z języków słowackiego i węgierskiego. Są jedyną grupą Romów, która się osiedliła, a także jedną z najbiedniejszych. Ze względu na osiadły tryb życia i małą znajomość romskich zwyczajów nie są poważani przez inne grupy.

3. Kełderasza (kotlarze) - przybyli z terenów Rumunii i Mołdawii, gdy w latach 50. XIX wieku zniesiono w tych krajach niewolniczą zależność łączącą Romów od ich nie-romskich właścicieli. Mają największą skłonność do wędrówek, często bardzo dalekich. Wyróżniają się zamożnością i lubią podkreślać swój wysoki status. Mają rozległe kontakty towarzyskie i handlowe.

4. Lowari (koniarze)- Cyganie przybyli najprawdopodobniej z terenu Węgier.

Tym, co wyróżnia Cyganów Karpackich (Bergitka Roma) jest fakt, że ze względu na swój osiadły tryb życia zatracili wiele z cygańskiej obyczajowości, tradycji i hierarchii wewnętrznej: znacznie mniejsze znaczenie mają u nich kodeks mageripen i sankcje związane ze skalaniami, brakuje tu tak istotnej instytucji zwierzchnika (Sero Rom u Polska Roma, Kris u Kełderaszów), zjazdów przedstawicieli rodów (Romano Celo) itp. Grupa Cyganów karpackich pozostaje na uboczu w stosunku do innych grup zamieszkujących tereny Polski. Podstawowa różnica, to fakt, że od wieków żyją w skupiskach stałych, nie kultywują tradycji wędrownych, przez co też m.in. pozostają z konflikcie, z rromanipen Cyganów o tradycji wędrownej. Żyjąc od wieków na skraju wsi, blisko osiadłej ludności wiejskiej, (której kultura była homogeniczna a świat zewnętrzny obcy i wrogi), Cyganie pozostawali w ciągłej pogardzie i tak samo traktowali swoich gadziowskich sąsiadów. Gardzili ich chłopską – gadziowską kulturą. Jednak bardzo istotne jest zwrócenie uwagi, że o ile, na co dzień pogardzano się w ramach sąsiedzkich relacji, o tyle stosunek do przybyszów z miasta był zgoła odmienny. Gadziowie - to określenie sąsiada, natomiast przybysz z miasta, to jest raja – pan. Dla Cyganów karpackich określenie „gadziowie” – jest określeniem nielubianych i pogardzanych górali. Jest ewidentnie pejoratywne. Do przybyszów z miasta Cyganie mają raczej życzliwy stosunek i takiego też spodziewają się od raj-ów. Człowiek z miasta w porównaniu z wrogim sąsiadem - gadziem – jest raczej mądry, delikatny i życzliwie nastawiony.

Dla biednych Cyganów karpackich miasto, kultura miejska stawała się często tak atrakcyjna, że gotowi byli wyrzec się własnej kultury i środowiska byle wyjechać do miasta. Wewnętrznie jednak zasady rromanipen nie pozwalały na porzucanie cygańskości, co jasno kolidowało z aspiracjami. Zachowanie cygańskości traktowano więc często jako zły los.

Pogardzani przez otoczenie Cyganie odwzajemniają się podobną pogardą i negacją świata zewnętrznego. Odrzucają gadziowskie zwyczaje, normy, język, prawodawstwo, nawet państwa jako formy organizacji niezrozumiałej z punktu widzenia tradycji cygańskiej. Cyganie bardzo zręcznie potrafią współżyć z nie Cyganami nie urażając ich, i nie zmieniając o nich zdania, jako o brudasach i niechlujach. Żyjąc obok, pozostają sobą, w poczuciu wyższości własnej kultury. [ A. Bartosz, Nie bój się Cygana, Pogranicze Sejny 1994]

Przybysze z grup Kełderaszy i Lowarów zdominowali Cyganów wcześniej zamieszkujących ziemie polskie, byli bogatsi od nich i usiłowali narzucić im swoje zwierzchnictwo. Celowali w tym zwłaszcza Kełderasze, których przedstawiciele przez cały okres międzywojnia spierali się o władzę i urządzali groteskowe wybory "cygańskiego króla".

Romowie w Polsce to w zdecydowanej większości wyznawcy Kościoła Rzymskokatolickiego, są jednak także wśród nich wyznawcy prawosławia, członkowie Kościoła Zielonoświątkowców i Związku Świadków Jehowy.

Ważnym zagadnieniem jest religijna aktywizacja Romów zainicjowana przez księdza Edwarda Wesołka, który propagował wśród nich ideę pielgrzymek do sanktuariów maryjnych, zwłaszcza na Jasną Górę, gdzie 8 grudnia 1981 r. udało się mu zgromadzić przedstawicieli wszystkich grup romskich. W ten sposób ks. Wesołek przyczynił się do ponadszczepowej integracji Romów polskich, sam zaś 8 grudnia stał się datą corocznych pielgrzymek cygańskich. Tenże duchowny rozpoczął także edycję pierwszego pisma dla Romów wydając w 1979 r. "Deweł Sarengro Dad" ("Bóg Ojciec Wszystkich"), poświęcone głównie tematyce religijnej, lecz także - co warte odnotowania - zwracające uwagę na konieczność pielęgnowania znajomości języka romani. Z kolei ks. Stanisław Opocki w roku 1986 zainicjował trwającą do dziś tradycję cygańskich pielgrzymek do sanktuarium w Limanowej. Natomiast pod koniec lat 80. w nowosądeckim skansenie rozpoczęto tworzenie ekspozycji przedstawiającej osiedle Cyganów Karpackich, które zostało częściowo zrealizowane i udostępnione zwiedzającym.

źródło: Materiał edukacyjny z projektu: Wielokulturowości na co dzień 2006, Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak, Stowarzyszenie Willa Decjusza, parner projektu British Council