Jarosław Sołtys: Czy Polacy interesują się dostatecznie prawosławiem, Rosją i byłymi republikami radzieckimi?

Elżbieta Przybył: Nie wiem jak rozumieć słowo „dostatecznie”... Od pewnego czasu Polska przeżywa swego rodzaju boom na zainteresowanie prawosławiem, choć może właściwie należałoby powiedzieć, że jest to raczej boom na ikony. Czy ma to związek z samym prawosławiem trudno mi ocenić. Wielokrotnie spotykałam się z ludźmi, którzy z racji tego, czym się zajmują, powinni wiedzieć co nieco na ten temat, a ich wiedza i zainteresowanie tematem były szokująco minimalne. Z drugiej strony wielu moich studentów wie więcej niż można by się było spodziewać. Powiem więc tak: zainteresowanie jest duże, choć nie wszyscy starają się je zaspokoić. Oddzieliłabym jednak zainteresowanie prawosławiem od samej Rosji, a zwłaszcza od byłych republik radzieckich, głównie dlatego, że łatwo jest wpaść w tę samą pułapkę co wówczas, kiedy mówimy Polak - katolik. Proszę zresztą zwrócić uwagę - Litwa jest bardziej katolicka niż prawosławna, a Kazachstan bardziej muzułmański. Myślę, że zainteresowanie Rosją jest w Polsce duże, jeśli zaś chodzi o republiki to jest ono odwrotnie proporcjonalne od odległości jaka nas dzieli. Wystarczy zresztą przyjrzeć się mediom... Wydaje mi się jednak, że pyta Pan o coś innego: o to czy Polacy znają Rosję. Poza nielicznymi i chlubnymi wyjątkami - nie. Panuje powszechne przekonanie o tym, że jest to kraj mafijny i niebezpieczny. Proszę spróbować zapytać znajomych, czy chcieliby pojechać do Rosji. Duża ich część od razu powie, że nie, bo się boi. Wielu Polaków, nawet tych, którzy bez problemu podróżują po Europie Zachodniej lękiem napawa sama myśl o wyjeździe na Wschód. I co więcej, wszystko to odbywa się przy jednoczesnej fascynacji kulturą rosyjską: Dostojewskim, Bułhakowem, czy Tołstojem. Mimo to, Polacy choć zafascynowani Rosją ze strachu wolą się od niej trzymać z daleka.

 

Jak prezentują się początki chrześcijaństwa w Europie wschodniej?

Prawosławni mówiąc o swoich początkach odwołują się do misji Cyryla i Metodego. Jest to jednak trochę myślenie życzeniowe. W ten sposób można byłoby przesunąć datę nawracania narodów słowiańskich o ponad sto lat! Faktycznie nawracanie ziem ruskich rozpoczęło się wraz z chrztem Włodzimierza w Chersonezie. Trzeba powiedzieć to wyraźnie: była to misja państwowa, zaprowadzana odgórnie. Choć istnieją przesłanki, by mówić o wcześniejszym istnieniu grup chrześcijańskich w Kijowie, to jednak „właściwe” nawracanie zaczyna się po roku 988.

Proszę wyjaśnić genezę Kościoła prawosławnego oraz znaczenie roku 1054 dla prawosławnych.

Przede wszystkim rok 1054 nie ma nic wspólnego z genezą Kościoła prawosławnego. Kościół ten, podobnie jak Kościół katolicki, narodził się wraz z misją Apostołów. Za symboliczny początek Kościoła uważa się zesłanie Ducha Świętego. Rok 1054 to podział Kościoła, moment, w którym rozeszły się drogi Kościołów, które do tej pory kroczyły wspólnie. Powiedzieć, że jest to początek Kościoła prawosławnego to tak samo, co powiedzieć - i myślę, że prawosławni często tak rozumują - że katolicyzm zaczął się w 1054 roku.

Bardzo proszę o przedstawienie struktury organizacyjnej Kościoła prawosławnego w świecie.

Nie można mówić o Cerkwi jako o jednym organizmie, chyba, że ma się na myśli mistyczne Ciało Chrystusa czyli wspólnotę duchową, a nie instytucjonalną. Kiedy mówimy o instytucji, to mówimy o Kościołach. Kościoły, w zależności od stopnia samodzielności, mogą być autokefaliczne albo autonomiczne. Kościoły prawosławne uznają pierwszeństwo pięciu starożytnych patriarchatów. Teraz Pana troszeczkę zdziwię. Są to bowiem kolejno: Rzym, Konstantynopol, Aleksandria, Antiochia i Jerozolima. Rzym jest uznawany za jeden z patriarchatów i zajmuje pierwsze miejsce w pentarchii (dosł. rządy pięciu). Prawosławni jednak twierdzą, że poniósł klęskę próbując narzucić innym Kościołom swoje zwierzchnictwo i dlatego odszedł od jedności z innymi Kościołami. Najciekawsze jest jednak to, że uznają, że owo miejsce jest puste i czeka na powrót Kościoła zachodniego do jedności, a wówczas papież, jako patriarcha Zachodu zajmie należne mu honorowe miejsce wśród równych sobie patriarchów. Oprócz tych pięciu patriarchatów są oczywiście również Kościoły autokefaliczne, które powstały później, np. Moskwa, która - zgodnie z ideą Trzeciego Rzymu - rościła sobie prawo do zajęcia miejsca Rzymu w pentarchii. Należy do nich również Polski Kościół Prawosławny. Wiele z tych Kościołów ma swoje gałęzie poza granicami kraju i nie zawsze są one ściśle powiązane z Kościołem - Matką. Czasem na przekór przechodzą pod zwierzchnictwo innego patriarchatu. Tak było na przykład z niektórymi Kościołami rosyjskimi na emigracji, które wolały przejść pod zwierzchnictwo Konstantynopola niż pozostawać pod jurysdykcją Moskwy. To wielka mozaika Kościołów, które często pozostają ze sobą w konflikcie, choć pozostają w jedności wiary i sakramentów. Na tym, a nie na wspólnocie poglądów na wszystkie kwestie, polega ich jedność.

W jaki sposób ukształtowała się dominująca obecnie pozycja patriarchatu moskiewskiego?

A kto obecnie mówi o dominującej pozycji Moskwy poza nią samą? Myślę, że to jest po prostu historia. Był czas, że Ruś, a potem Rosja była jedynym wolnym krajem prawosławnym na świecie. Wolnym to znaczy nie poddanym władzy muzułmańskiej, czy katolickiej. Miała oparcie we władzy carskiej i co ważniejsze udzielała pomocy prawosławnym Kościołom pozostającym w niewoli. Wówczas to narodziła się idea bardzo popularna w Rosji - idea Trzeciego Rzymu - Moskwy, która miała zająć miejsce pierwszego, Starego Rzymu zniszczonego przez herezję i drugiego - Nowego Rzymu, czyli Konstantynopola, który upadł dlatego, że związał się unią z Zachodem. Piewcy tej idei głosili, że tylko Moskwa trwa przy prawdziwej, prawosławnej wierze i tylko ona oparła się herezji. Jednak, co trzeba z całą siłą podkreślić, żaden Kościół poza Rosją tej idei nie przyjmuje, a i w Moskwie stanowi ona raczej nurt pozaoficjalny. Trzeba jednak przyznać, że w wypowiedziach niektórych rosyjskich hierarchów dosyć często pobrzmiewają jej echa... Ale czyż w nas nie powracała idea Polski - Mesjasza narodów? I czy kogokolwiek poza Polakami ona obchodziła? Znaczenie prawosławia rosyjskiego skończyło się wraz z rewolucją. Nikt w tej chwili nie wątpi, że znacznie większy autorytet w świecie prawosławnym ma patriarcha ekumeniczny - patriarcha Konstantynopola. Moskwa zaś oczywiście ma znaczenie, bo jest to kraj, gdzie żyje najwięcej prawosławnych na świecie, ale czy jej autorytet wśród innych Kościołów można porównać z Konstantynopolem? Wątpię.

Strony: 1 2 3 4 5 6 Następna »