Dla wielu z nas problem uchodźstwa wydaje się bardzo odległy. Kojarzymy go z wojną, prześladowaniami obecnymi gdzieś daleko poza granicami naszego kraju. Uważamy, iż nas ta kwestia nie dotyczy, zapominając, że uchodźcy byli zawsze obecni w naszej historii. Ze względu na swoje położenie Polska jest tym krajem, gdzie krzyżują się drogi migrantów i uchodźców zmierzających w różnych kierunkach. Jednakże nasz kraj nie był tylko szlakiem tranzytowym. Polska często stawała się docelowym miejscem schronienia.

Już w średniowieczu przybyła tutaj duża grupa Żydów, szukających w naszej ojczyźnie schronienia przed prześladowaniem w Europie Zachodniej. Z tego samego powodu Wielkopolska stała się schronieniem w XVI w. dla dyskryminowanych braci czeskich. Także później, w XVI i XVII wieku, kiedy przez Europę przetoczyła się fala wojen religijnych, Rzeczpospolita stała się jednym z nielicznych ośrodków tolerancji i bezkonfliktowego współżycia różnych kultur w ówczesnym świecie. Na początku XX w. Rewolucja Rosyjska wygnała z Rosji wiele milionów ludzi, którzy musieli szukać schronienia przed bolszewickim terrorem w innych krajach - wielu z nich znalazło azyl na terenie odradzającej się Rzeczypospolitej.



W oczekiwaniu na status
Konstytucja z 1997 r. w artykule 56 przewiduje, że cudzoziemcowi, który w Rzeczypospolitej Polskiej poszukuje ochrony przed prześladowaniem, może być przyznany status uchodźcy zgodnie z wiążącymi Polskę umowami międzynarodowymi. Wniosek składa się w jednostkach Straży Granicznej, a rozpatrywany jest przez Urząd ds. Repatriacji i Cudzoziemców.

Po złożeniu wniosku osoba trafia do Centralnego Ośrodka Recepcyjnego dla uchodźców w Dębaku pod Warszawą, gdzie przeprowadza się badania medyczne w celu wykluczenia chorób zakaźnych oraz pobiera odciski palców. Ośrodek zapewnia też zakwaterowanie, wyżywienie, opiekę lekarską, lekcje języka polskiego i niewielkie wsparcie finansowe (obecnie 42 zł na miesiąc). następnie rozpoczyna się cykl wywiadów w urzędzie ds. Repatriacji i Cudzoziemców. Mają one na celu ustalenie okoliczności opuszczenia kraju i stwierdzenie, czy obawa przed prześladowaniem jest uzasadniona. Po takim cyklu wnioskodawca kierowany jest najczęściej do innego ośrodka dla uchodźców (obecnie w Polsce istnieje ich osiem: po dwa w Dębaku i Lublinie oraz po jednym w Łomży, Łukowie, Smoszewie i Białymstoku). Czas oczekiwanie na decyzję oficjalnie wynosi do trzech miesięcy, ale praktycznie może trwać i ponad rok. W tym czasie wnioskodawca nie ma prawa do pracy. Wielu bardzo źle znosi tę bezczynność. Najgorzej czują się młodzi i samotni: "Czuję się tutaj bezużyteczny. Jeść, spać, jeść, spać, ciągle to samo." - mówi uchodźca z Dębaku.

W końcu nadchodzi czas rozpatrzenia wniosku przez Urząd ds. Repatriacji i Cudzoziemców. Część wniosków jest umarzanych - najczęściej z powodu wyjazdu wnioskodawcy za granicę, większość osób otrzymuje jednak decyzje negatywne. Zapadają one dlatego, ponieważ starający się jest niewiarygodny, dopatrzono się kłamstwa, sprzeczności w zeznaniach lub stwierdzono złamanie prawa. Od decyzji można się odwoływać do Rady ds. Uchodźców, a w ostateczności do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Pozytywna decyzja - otrzymanie statusu uchodźcy - oznacza utrzymanie tych wszystkich praw, które mają obywatele Polscy (do pracy, edukacji, opieki społecznej) oprócz praw politycznych. Dostaje się też tzw. genewski dokument podróży - niebieską książeczkę przypominającą wyglądem paszport, która uprawnia do przekraczania granicy.

Dnia 11 kwietnia 2001 roku wprowadzono zmianę ustawy o cudzoziemcach, a wraz z nią dodatkowy rodzaj statusu - status humanitarny. Przyznawany on jest na czas określony i ma na celu ochronę cudzoziemców, którzy masowo opuszczają swój kraj z powodu obcej inwazji, wojny, wojny domowej, konfliktów etnicznych lub rażących naruszeń praw człowieka. Wprowadzono go po doświadczeniach z przyjęciem przez rząd polski w 1999 r. tysiąca Albańczyków z Kosowa, których przypadki nie kwalifikowały się do uzyskania "tradycyjnego" statusu, a jednak wydalenie tej grupy byłoby wysoce niehumanitarne z powodu trwającego w Kosowie konfliktu zbrojnego.

"Wciąż niepewność, oczekiwanie. Człowiek jest zawieszony w próżni, nie ma żadnego punktu oparcia. To tak gryzie od środka, męczy. Od rana do nocy tłucze się w głowie jedno pytanie: co dalej?" - opowiada Sergiej z Armenii, który razem z rodzicami na decyzję czekał prawie 3 lata.

źródło: Biuro Wysokiego Komisarza ds Uchodźców - przedstawicielstwo w Polsce

 

Co to jest UNHCR?


UNHCR został powołany przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1951 roku i początkowo był odpowiedzialny za przesiedlenie 1,2 miliona europejskich uchodźców pozbawionych domu w wyniku II wojny światowej.

Wysoki Komisarz Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) udziela pomocy i wsparcia uchodźcom na całym świecie. UNHCR został powołany przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1951 roku i początkowo był odpowiedzialny za przesiedlenie 1,2 miliona europejskich uchodźców pozbawionych domu w wyniku II wojny światowej.

UNHCR chroni dziś 22,3 miliona osób w ponad 120 krajach. Pierwotnie UNHCR został ustanowiony jako urząd tymczasowy; jego istnienie planowano na trzy lata. Obecnie, 50 lat później, jest jedną z najważniejszych agend humanitarnych, z siedzibą główną w Genewie i przedstawicielstwach w 122 krajach. Więcej niż 80% sposród liczącego ponad 5000 osób zespołu pracuje w terenie, często w odosobnieniu, w niebezpiecznych i trudnych warunkach. Dwukrotnie UNHCR został za swoją pracę odznaczony Pokojową Nagrodą Nobla.

Obecnie urząd Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców pełni Ruud Lubbers, który - zanim objął to stanowisko w styczniu 2001 roku - pracował w holenderskiej dyplomacji i zajmował się pracą naukową. Programy przygotowane przez Wysokiego Komisarza zatwierdza i nadzoruje Komitet Wykonawczy UNHCR, który tworzy obecnie 56 krajów członkowskich (od 1998 roku
również Polska).

Komu pomagamy

Uchodźcy to osoby, które uciekły ze swojego kraju w wyniku uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej, i które nie mogą lub nie chcą do tego kraju powrócić. W ostatnich latach UNHCR wzywany jest do przekroczenia ścisłej definicji mandatu i pomocy innym grupom ludzi zmuszonych do życia w sytuacji podobnej do uchodźców. Dotyczy to osób, którym zagwarantowano ochronę na mocy grupowego uznania lub ze względów humanitarnych, ale nie zostały one formalnie uznane za uchodźców. Może też dotyczyć uchodźców wewnętrznych - ludzi, którzy opuścili swoje domy, ale nie przekroczyli granicy państwa. Coraz częściej stanowią oni ofiary wojen domowych. UNHCR pomagał także mieszkańcom oblężonych miast, na przykład Sarajewa podczas wojny w b. Jugosławii.

UNHCR wspiera i monitoruje reintegrację uchodźców, którym udało się wrócić do kraju. Pozbawieni opieki własnego państwa, często oddzieleni od rodzin i rodzimych społeczności, uchodźcy - bez względu na definicję - są szczególnie narażeni na przemoc. Najbardziej cierpią na tym najsłabsi: uchodźcy kobiety, uchodźcy dzieci oraz ludzie starsi.

źródło: Biuro Wysokiego Komisarza ds Uchodźców - przedstawicielstwo w Polsce