Nie tylko dzieci

 

Uczą się nie tylko dzieci. Dorośli, którzy nie mieli okazji ukończyć edukacji, teraz szukają po temu sposobności. Dla takich osób PAH prowadzi szkolenia z angielskiego i obsługi komputera w Departamencie ds. Kobiet (jest częścią Ministerstwa ds. Kobiet), w miejscowości Muhammad Raqi. Departament zapewnia miejsce na szkolenia oraz komputery. PAH finansuje paliwo do generatora, opłaca nauczycieli, materiały i transport.

Uczestniczę w lekcji angielskiego. W kursie biorą udział 33 kobiety i 15 mężczyzn (są to pracownicy Departmentu ds. Kobiet, nauczycielki) podzieleni na cztery grupy. Godzinne zajęcia odbywają się pięć razy w tygodniu. Mohammad Khelad, który prowadzi kurs angielskiego, nauczył się języka w Pakistanie, gdzie mieszkał przez 18 lat. Jest szczęśliwy, że mógł wrócić do Afganistanu, ma poczucie, że robi tutaj coś ważnego. Takie lekcje w prowincjonalnej wsi są bardzo ważne. Jego zdaniem kobiety uczą się szybciej, chętniej i są bardziej inteligentne. Miał plan, by w ciągu sześciu miesięcy jego uczniowie nauczyli się alfabetu. Plan został zrealizowany w ciągu czterech miesięcy. W salce za pulpitami siedzi kilka osób, najstarszy uczestnik, Mohammad Saruar, ma 56 lat, siwą brodę, pomarszczoną twarz. Jest kasjerem w Departamencie ds. Kobiet, uważa, że na naukę nigdy nie za późno, można się uczyć w każdym momencie życia. Ma pięć córek i czterech synów. Jeden syn i córka studiują na Uniwersytecie, druga z córek jest mężatką. Reszta dzieci mieszka jeszcze w domu i on chce je uczyć angielskiego. Dlatego między innymi uczestniczy w kursie. Nauczył już liter syna, który chodzi do czwartej klasy. Inny uczeń, 46-letni Basmillah Mateeh, szesnaście lat temu skończył studia w Moskwie.

Przechodzimy do kolejnego pomieszczenia, gdzie odbywa się kurs komputerowy. Spotykam tam Amię, dyrektorkę szkoły dla dziewcząt, która uczy się obsługiwać komputer. Wprawdzie w jej szkole brak prądu, więc na razie komputerów nie będzie, ale ona chce już teraz nauczyć się czegoś nowego. Przy jednym z komputerów siedzą 15-letnia Mokadesa i 13-letnia Amira, nachylają się nad klawiaturą, szukając liter. W programie Word piszą tekst w języku dari. Znajomość obsługi komputera ułatwi im w przyszłości znalezienie pracy w biurze.

Obecnie w wiosce Koko Kheil w dystrykcie Muhammad Raqi w prowincji Kapisa PAH kończy budowę szkoły średniej Mawlana Mohammad Sadiq School dla 1400 chłopców, którzy teraz uczęszczają na popołudniową zmianę do Muhammad Raqi Girls Lycee. Od nowego roku szkolnego (marzec 2007) chłopcy będą mieli już własną szkołę i dziewczętom poprawią się warunki nauki. Jeżeli tylko sytuacja w kraju pozwoli, będą mogli się kształcić, by zbudować nowy Afganistan. Warunki do tego są niestety niesprzyjające. Przyjdzie im zmagać się z ogromną biedą. Afganistan jest jednym z najbiedniejszych krajów świata. Ponad połowa Afgańczyków żyje w skrajnym ubóstwie, średnia życia wynosi 43 lata. Wiele problemów jest związanych ze zwiększającą się produkcją opium. Co więcej, pogarszają się warunki bezpieczeństwa. W zeszłym roku zginęło prawie dwa razy więcej pracowników organizacji humanitarnych niż w roku 2004. PAH musiała zrezygnować z pomocy w południowych prowincjach Paktia i Wardak. Jak pomagać Afganistanowi ? Bo „czy” – to w ogóle nie jest stosowne pytanie. Tocząca się obecnie dyskusja na temat, czy posyłać wojsko czy nie, powinna przenieść się na inny grunt. Pomyślmy o tym, czego Afgańczycy najbardziej potrzebują i jak możemy im to zapewnić. Sądzę, że trzeba wspierać edukację, poprawiać warunki życia na prowincjach oraz dawać szansę na samodzielny rozwój. Sensowna pomoc, dostosowana do tamtejszej kultury stworzy Afgańczykom możliwość budowania lepszej przyszłości. I jestem pewna, że takiej pomocy Afgańczycy nigdy nam nie zapomną.

Bardzo chcielibyśmy kontynuować różnego rodzaju kursy w obu sierocińcach. Zarówno kursy angielskiego i komputerowe, jak również naukę rysunku, kaligrafii, muzyki, szycia, stolarstwa, kursy kosmetyczne. Te ostatnie umożliwiają dziewczynkom poznanie zasad fryzjerstwa i makijażu, a tym samym dają im szansę zarobienia pieniędzy na dalszą naukę. (Każdy kto wie, jak przebiega wesele afgańskie, gromadzące co najmniej z 1000 gości, a każda kobieta musi być na tę okazję specjalnie umalowana i uczesana – zgodnie z tradycją i w zależności od pokrewieństwa z państwem młodym, zdaje sobie sprawę, jaką okazję do zarobku stanowią dla naszych dziewcząt takie umiejętności). Mam świadomość, że tym, co może zmienić na lepsze życie dzieci, uwolnić je od zależności i biedy, są wielostronna edukacja i wychowanie. Mam też świadomość, jak wielkie jest w nich pragnienie uczenia się i pragnienie lepszego życia. Każdy może dołożyć się do sfinansowania edukacji Freszty, Zainab, Kamaledina i wielu innych, i podarować im jaśniejszą przyszłość. Dziękuję.

Cele statutowe Fundacji można wspierać wnosząc dobrowolne wpłaty na konto: Bank BPH 56 1060 0076 0000 4011 0000 1906.
Fundacji można przekazać 1% swojego podatku: www.pah.org.pl/jedenprocent.


Janina Ochojska-Okońska, To nie jest dobre miejsce do życia, ale dobre do nauki,
źródło: Miesięcznik Znak 3 (622), marzec 2007, s. 98-111.
Strony: « Poprzednia 1 2 3 4 5 6