Sesja w Gdańsku

 

Prof. Bronisław Geremek przedstawił tekst rezolucji o ustanowieniu 31 sierpnia Międzynarodowym Dniem Wolności i Solidarności. Rezolucja ma zostać skierowana do ONZ.

Geremek zwrócił uwagę, że przesłanie Solidarności jest nadal aktualne. Dzieło rozpoczęte przez polskich robotników w 1980 r. przyczyniło się do obalenia zła. - Dlatego dzień 31 sierpnia powinien zostać ogłoszony Międzynarodowym Dniem Wolności i Solidarności - powiedział Geremek przemawiając w Gdańsku na sesji "Zaczęło się w Gdańsku".

Profesor Zbigniew Brzeziński powiedział, że Solidarność można przyrównać do narodowego tsunami, które zmiotło komunizm i Związek Radziecki i zmiotło wrogą ideologię. - Solidarność zwyciężyła, bo była nie tylko ruchem, ale czymś więcej: duchem, potężną siłą moralną - podkreślił profesor Brzeziński. Specjalny wysłannik amerykańskiego prezydenta James Baker odczytał list George'a Busha, który podkreślił wagę przemian, jakie zapoczątkował ruch Solidarności. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zwrócił uwagę, że podpisanie porozumień sierpniowych zapoczątkowało tworzenie społeczeństwa obywatelskiego w całej Europie. - Nie ma Europy bez wolności i bez Solidarności - oświadczył przewodniczący Komisji Europejskiej.

Prezydent Niemiec powiedział, że Polacy oswobodzili nie tylko siebie. - Ten proces oddziałuje do dzisiaj - podkreślił Horst Koehler i przytoczył przykład demokratyzacji w Gruzji i na Ukrainie.

Prezydent Gruzji potwierdził, że inspirację do rewolucji Gruzini czerpali od Solidarności. Michail Saakaszwili podkreślił, że działań politycznych, organizowania społecznego oporu bez użycia przemocy uczył się od Lecha Wałęsy. Prezydent Ukrainy z kolei powiedział, że pomarańczowa rewolucja udowodniła, że idee Solidarności są żywe. - Bez wolnej Polski nie byłoby wolnej Ukrainy - oświadczył Wiktor Juszczenko. Vaclav Havel powiedział, że czescy opozycjoniści z uwagą obserwowali rozwój wydarzeń w Polsce na początku lat 80. Havel dodał, że dysydenci w Czechosłowacji zdawali sobie już wówczas sprawę, że jest to początek końca komunizmu. Zwrócił uwagę, że wolność to także odpowiedzialność, i zaapelował o przesyłanie znaków poparcia narodom Kuby i Białorusi.

Aleksander Kwasniewski podziękował Lechowi Wałęsie i zwrócił uwagę na rolę Solidarności w demokratyzacji Europy. - Solidarność to także pluralizm, umiejetność współżycia ponad podziałami - podkreślił prezydent. Lech Wałęsa z kolei powiedział, że Solidarność była potrzebna, aby powstała nowa epoka - epoka intelektu, informacji i globalizacji. W tej nowej epoce wciąż pozostaje jednak stary sposób myślenia - zauważył były prezydent.

Przewodniczący "Solidarności" Janusz Śniadek powiedział, że dziedzictwem "Solidarności" powinna być świadomość, iż wolny rynek nie rozwiąże wszystkich problemów. Musi mu towarzyszyć mądra polityka społeczna, która uchroni obywateli przed dezorientacją i poczuciem zagubienia - powiedział przewodniczący Solidarności.

 

 

Msza święta

 

Specjalny wysłannik papieża Benedykta XVI arcybiskup Stanisław Dziwisz przypomniał słowa Jana Pawła II, że Solidarność należy do zasobów polskiego dziedzictwa narodowego.

Metropolita krakowski w homilii wygłoszonej podczas mszy na placu przed Stocznią Gdańską zwrócił uwagę, że w dzieło Solidarności wkład mieli dwaj wielcy synowie Kościoła: papież Jan Paweł II i kardynał Stefan Wyszyński. Arcybiskup Dziwisz nazwał papieża Ojcem Solidarności, co uczestnicy mszy przyjęli owacją. Arcybiskup zauważył, że papież nawet w stanie wojennym wierzył, że Solidarność odrodzi się i wpłynie na losy Europy i świata. Podziękował wszystkim żyjącym i już nie żyjącym działaczom Solidarności za ich poświęcenie dla kraju.

- Solidarność zrodziła się z troski o człowieka, o jego potrzeby duchowe i materialne, a także z poczucia wielkiej odpowiedzialności za wspólne dobro narodu. Wyzwolił on potrzebę dialogu i współdziałania różnych warstw społecznych dla dobra narodu. Uwrażliwił ich także na potrzeby drugich, zwłaszcza słabych, chorych czy internowanych - powiedział Stanisław Dziwisz i dodał, że tego Ducha i chrześcijańskich wartości potrzebuje dziś Trzecia Rzeczpospolita i jednocząca się Europa.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że dzisiaj, podobnie jak 25 lat temu, konieczna jest w Polsce wielka, zbiorowa solidarność umysłów, serc i rąk. - Potrzebna jest solidarność zdolna przezwyciężyć podziały i rozbieżności, by konsekwentnie móc budować społeczeństwo bardziej sprawiedliwe, wolne i braterskie - powiedział specjalny wysłannik papieża.

Papież Benedykt XVI w przesłaniu odczytanym przez nuncjusza Józefa Kowalczyka podkreślił, że powstanie "Solidarności" miało ogromne znaczenie nie tylko dla dziejów Polski, ale i dla całej Europy. Jak napisał Benedykt XVI, ten ruch społeczny dokonał przemian politycznych w naszym kraju, które wyprowadziły naród polski na drogę wolności i demokracji. Papież dodał, że "Solidarność" wskazała też innym narodom byłego bloku wschodniego możliwość naprawy historycznej niesprawiedliwości. Benedykt XVI przesłał szczególne pozdrowienia dla uczestników wydarzeń sprzed 25-lat.

Mszę koncelebrowali duchowni z Polski i zagranicy, między innymi prymas Polski kardynał Józef Glemp oraz metropolita gdański arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Metropolita gdański podziękował Bogu za Solidarność. Arcybiskup Gocłowski powiedział, że miasto to było świadkiem wielu historycznych wydarzeń - wśród nich było także powstanie NSZZ Solidarność. - To pewnie dlatego Jan Paweł II aż dwa razy odwiedził to miasto - zauważył metropolita.

Witając obecnych na mszy arcybiskup Gocłowski w szczególny sposób pozdrowił stoczniowców. Podkreślił, że dźwigają oni na swych barkach trudy transformacji ustrojowej, wspomniał także poległych stoczniowców, których upamiętniają krzyże przed bramą Stoczni Gdańskiej. Metropolita prosił Boga o przyjęcie modlitwy o pokój i respektowanie praw człowieka na całym świecie.

 

 

Europejskie Centrum Solidarności

 

31 sierpnia 2005 r. w Gdańsku uroczyście podpisano akt erekcyjny Europejskiego Centrum Solidarności, które zostanie utworzone na terenie Stoczni Gdańskiej.

Centrum ma krzewić idee demokracji, spełniając funkcje kulturalne, naukowe i edukacyjne. W kompleksie znajdzie się, między innymi, muzeum, przez które zwiedzających będzie prowadziła "Droga do Wolności". Jednym z elementów ekspozycji ma być słynna sala BHP, gdzie 25 lat temu podpisano Porozumienia Sierpniowe.

Lech Wałęsa podczas uroczystości powiedział, że Europejskie Centrum Solidarności ma być hołdem dla mądrości, sposobu walki i zwycięstwa. Podkreślił też, że ma to być miejsce, w którym będzie dyskutować, jak wykorzystywać zwycięstwa podobne do Sierpnia 80. Legendarny przywódca Solidarności zaznaczył, że wolność należy wykorzystywać, a tego - jak powiedział - w Polsce zabrakło. Lech Wałęsa wezwał przywódców politycznych, aby wspierali podobne inicjatywy, by tego typu osiągnięcia miały lepsze efekty.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso powiedział, że Centrum jest dowodem na sukces ruchu solidarnościowego. Wyraził nadzieję, że będzie ono przypominało kolejnym pokoleniom o ideach, o które walczyli gdańscy stoczniowcy. Zwrócił uwagę, że wartości wolności i solidarności są uniwersalne, leżą także u podstaw zjednoczonej Europy.

Wicepremier Wielkiej Brytanii John Prescott podkreślił, że dzielność osób które brały udział w gdańskich wydarzeniach 25 lat temu budziła podziw całej Europy. Zaznaczył, że bez względu na to, jak bardzo reżim komunistyczny chciał zniszczyć Solidarność, ruch ten stał się siłą, której nie można było powstrzymać. - Dziś możemy więc powiedzieć, że wszystko zaczęło się w Gdańsku - dodał John Prescot.

Premier Marek Belka wyraził nadzieję, że dzięki powstaniu Centrum wydarzenia sprzed 25 lat nie zostaną zapomniane. Premier dodał, że w stoczni rozpoczął się demontaż komunizmu, proces rozszerzenia NATO i zjednoczenia Europy.
W preambule, którą uroczyście odczytała Krystyna Janda, sygnatariusze aktu deklarują, że chcą poprzez budowę Centrum upamiętnić przełomową rolę Solidarności w najnowszych dziejach Polski, Europy i Świata. - Pragniemy, aby ten żywy pomnik, symbol zwycięstwa pokojowej rewolucji Solidarności, stanowił światowe centrum idei krzewienia idei wolności, demokracji i Solidarności - czytamy w preambule.

Na akcie erekcyjnym Europejskiego Centrum Solidarności podpisali się, między innymi, Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, brytyjski wicepremier John Prescott oraz szef polskiego rządu Marek Belka. Podpisy złożyli także szefowie zagranicznych delegacji, a także osobisty przedstawiciel papieża Benedykta XVI, metropolita krakowski, arcybiskup Stanisław Dziwisz.

 

 


Polecamy wystąpienia:

 

Strony: « Poprzednia 1 2