• fot. J. Bocheńska
    fot. J. Bocheńska

Ale trudno też nie spostrzec tej prostej prawdy, że w skład PKK wchodzą nie Turcy, ale Kurdowie, a manipulacja jest możliwa dopóki istnieje podmiot, który się jej poddaje. Dlaczego zatem podmiot poddaje się złu?
Z powodu wrodzonego upośledzenia?
Nieuleczalnego zła duszy?
Z biedy i z braku tureckiego wykształcenia? – jak ujmują ten problem władze z AKP.
Te propozycje jakoś do końca mnie nie przekonują.
A więc dlaczego?

Tutejsza rzeczywistość ma postać szkatułki, w której trzeba odkrywać co raz to głębsze dna i znaczenia, nie zapominając jednak, że za tą ozdobną konstrukcją stoją zwykli ludzie, w zwykły sposób kochający i nienawidzący, pragnący władzy, pieniędzy, sławy…
A może też zwykłej, lecz rzetelnej i stałej uwagi?

 

Joanna Bocheńska
Doğubayazıt, wrzesień 2008, fragmenty artykułu opublikowane też na łamach czasopisma "Życie Tatarskie"

Strony: « Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7