• Konfucjusz
    Konfucjusz

(Kong Fuzi, Mistrz Kong) (551-479 r. p.n.e.) – filozof chiński, nauczyciel konfucjanizmu. Jego nauki początkowo rozwijały się w Chinach, potem ich zasięg objął również ob-szary innych krajów Dalekiego Wschodu (Japonia, Korea, Wietnam).

Nauki Konfucjusza koncentrowały się głównie na zagadnieniach społecznych. Najważniejszymi wartościami, jakie wpajał swoim uczniom była lojalność i użyteczność wobec państwa i społeczeństwa. Wg niego każdy człowiek powinien pełnić wyznaczoną w społeczeństwie funkcję i przestrzegać zasad właściwych dla tej funkcji. Dużą rolę w kształtowaniu człowieka przypisywał cywilizacji. Tylko w odniesieniu do cywilizacji człowiek staje się w pełni człowiekiem. Każdy człowiek posiada tzw. możliwość rozwoju, natomiast nie każdy umie to wykorzystać. Aby do tego dojrzeć potrzebuje kultury i cywilizacji.

 


 

 

 

Konfucjańskie ujęcie „grzechu” w Chinach

 

Ogólnie rzecz ujmując konfucjanizm nie jest religią w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale trzeba przyznać, iż w Chinach (oraz innych krajach konfucjańskich) pełni taką właśnie funkcję. Wydaje się, że ten stan rzeczy wynika z uświęcenia przekonania o szacunku do siebie i względem innych ludzi.

Uważa się, że właśnie te cnoty pozwalają osiągnąć harmonię we wszechświecie, a zatem mają niebagatelne znaczenie. Od czasów panowania dynastii Han (206 p.n.e. - 220 n.e.) konfucjanizm nie jest jedną z doktryn, lecz systemem nierozerwalnie związanym ze społeczeństwem oraz mentalnością i duchowością mieszkańców krajów konfucjańskich (Chiny, Japonia, Wietnam, Korea).

Konfucjanizm na pierwszy plan wysuwa równowagę w społeczeństwie, która jest następstwem połączenia jednostkowych świadomości swojego miejsca i funkcji w mniejszej, bądź większej wspólnocie. System ten nakłada na relacje międzyludzkie szczególne zasady, których powinno się bardzo skrupulatnie przestrzegać. Są to związki między: królem i poddanym, ojcem i synem, mężem i żoną, starszym i młodszym, między przyjaciółmi. Zależności te podlegają surowym zasadom, a wszystkie z nich opierają się na wzajemnym szacunku.

Wspomnieć należy również, iż głównymi wątkami swojej nauki Konfucjusz czyni pojęcia ren oraz li. Pierwszy termin znaczy tyle co humanitarność. Konfucjusz bowiem docenia wartość człowieka i nadaje mu duchowy wymiar. Według Mistrza humanitarność (dobro) jest w każdym człowieku, wystarczy tylko poznać samego siebie, ażeby tę wartość „wyłuskać”. Z kolei poznać siebie można poprzez permanentne odnoszenie się do reguł ustanowionych przez Konfucjusza. Jedną z takich fundamentalnych zasad jest właśnie li, czyli etykieta. Jest to prosta, nieskomplikowana droga, która pokazuje człowiekowi, jak powinien się zachować w danej sytuacji.

Opisując pojęcia ren i li trzeba zaznaczyć, że celem przyświecającym Konfucjuszowi jest obudzenie w ludziach przynależności wspólnotowej. Oprócz ren i li wyznacznikami prawdziwego konfucjanisty są następujące cnoty: yi – sprawiedliwość, zhi – wiedza dotycząca własnej tradycji, kultury oraz xin – szczerość polegająca na tym, że się mówi co się myśli. Wyrzeczenie się tych wartości można potraktować jako wyrzeczenie się ładu społecznego, gwarantującego rozwój człowieka i cywilizacji, a to jest już „grzech”.

Do jednych z najbardziej prominentnych spadkobierców myśli Konfucjusza należą Mencjusz i Xunzi. Mencjusz pogłębił zagadnienie ren. Podkreślał on znaczenie człowieka oraz jego natury. Uważał bowiem, że człowiek z natury jest dobry, a zło to brak jakiejś naturalnej zdolności, czyli ułomność. W jego opinii nie można być dobrym bez pomocy innych ludzi. Człowiek staje się w pełni humanitarny dopiero w oparciu o cywilizację – bez cywilizacji i kultury nie ma szans na rozwój. Zbrodniarz, dlatego zostaje zbrodniarzem, bo nie rozwija swoich talentów, umiejętności naturalnych, a to prowadzi do ich zatracenia, czyli zła. Do zalążków tych talentów można zaliczyć: współczucie – zalążek humanitarności, wstyd – zalążek sprawiedliwości, szacunek (godność) – zalążek obyczajności, umiejętność rozróżniania dobra od zła – zalążek mądrości. Natomiast drugi z wymienionych mędrców – Xunzi, centralną kategorią swoich wywodów uczynił pojęcie li, ponieważ to właśnie rytuał stanowi skuteczny środek na poskromienie zła w człowieku. Według tego filozofa natura ludzka jest zła, gdyż człowiek zawsze czegoś chce.

Samo pojęcie grzechu nie jest pojęciem chińskim. W Państwie Środka pojawiło się wraz z przybyciem buddyzmu w pierwszych wiekach naszej ery, a później wraz z misjonarzami chrześcijańskimi. Religie te zaszczepiły Chińczykom naukę o nagrodzie i karze za popełniane uczynki w ujęciu bardziej abstrakcyjnym, wykraczającym poza „tu i teraz”.

Generalnie, ciężko jest odnieść kategorię grzechu do kultury konfucjańskiej, ponieważ wg konfucjanistów człowiek jest dobry z natury, a najważniejszą wartością jest w życie w społecznej harmonii. Trudno jest również wykazać podobieństwa kulturowe między cywilizacją Wschodu a Zachodem, bo rządzą się one zupełnie nieprzystającymi do siebie paradygmatami kulturowymi. Wynika to też z tego, że pojęcia winy i grzechu nie były wystarczająco zgłębiane przez Chińczyków przyświecały im inne priorytety. Można jednak pokusić się o porównanie kategorii grzechu do konfucjańskiej kategorii wstydu. Poczucie wstydu u konfucjanisty jest konsekwencją „utraty twarzy”, czyli niegodnego czynu, bądź zachowania. Takim niegodnym czynem może być brak posłuszeństwa małżonki w stosunku do męża, lub brak szacunku młodzieńca względem osoby starszej.

„Utracenie twarzy” jest ostro krytykowane przez społeczeństwo, a skutkiem tej krytyki może być usunięcie takiego człowieka ze wspólnoty, aczkolwiek można swój czyn zrekompensować poprzez pokorę i posłuszeństwo. O tym czy dany uczynek jest niemoralny decyduje zgodność z obowiązującym prawem. Według wybitnego badacza kultury chińskiej Wolframa Eberharda społeczeństwa wstydu bazują wyłącznie na społecznych wartościach, tam nie ma mowy ani o grzechu ani o winie. Oczywiście jest kara, ale jako społeczny faktor wstydu (Konior Jan SJ). Najogólniej rzecz ujmując, „utrata twarzy” wiąże się z utratą statusu społecznego.

Przełomowym momentem w duchowym i moralnym rozwoju człowieka jest pierwsze poczucie wstydu. Wierzy się bowiem, że wstyd transformuje i powoduje, że ten kto się wstydzi próbuje być lepszym. W konfucjanizmie zatem nie funkcjonują normy etyczne w naszym chrześcijańskim znaczeniu, ale normy obyczajowe, które uczą jak być humanitarnym człowiekiem, poprzez budzenie poczucia wstydu, a nie poczucia strachu. Wstyd ten nie jest jednak pochodną emocji, oznaczającą nasz stan psychiczny w momencie popełnienia jakiegoś wykroczenia, ale ma skutki dużo bardziej rozleglejsze, ponieważ dotyczą one szeroko pojętej sfery społecznej. Konfucjusz uważa, że od hańby i wstydu chroni praktykowanie li. W ogóle we wczesnym konfucjanizmie wstyd pojmowano jako moralną motywację wzmacniającą i pomagającą w osiągnięciu własnego celu.

Jest oczywistym, że konfucjanizm wpływa cały czas na kulturę Dalekiego Wschodu, lecz nie można odmówić znaczenia drugiemu systemowi filozoficzno-religijnemu, który zadomowił się na tym obszarze – taoizmowi. Taoizm oprócz konfucjańskiego poczucia wstydu i odpowiedzialności społecznej, przyznaje rację bytu odpowiedzialności moralnej i religijnej. Tutaj z kolei „grzechem” jest naruszenie harmonii w świecie. We wczesnym taoizmie wszelkie problemy ze zdrowiem i chorobę interpretowano jako rezultat „grzechu”, a co za tym idzie „grzech” skracał życie nawet o 300 dni.

Najogólniej mówiąc, w przypadku konfucjanizmu „grzesznym” jest człowiek, który wykroczył przeciw porządkowi społecznemu, natomiast w tradycji taoistycznej niegodziwcem jest ten, kto w jakiś sposób sprzeciwił się porządkowi kosmiczne-mu – tao (uniwersalna zasada świata, droga postępowania zgodna z naturą wszechrzeczy) oraz zasadzie wu-wei, czyli „niedziałaniu”. Ideałem taoistycznych nauk jest zatem mędrzec, która nie działa i poddaje się naturalnemu biegowi rzeczy. Jeśli natomiast postępuje na przekór tym zasadom, popełnia „grzech”.

Jak widzimy między kulturą Wschodu a Zachodem jest granica nie do pokonania. Stanowi ją bariera jakościowa, a tej przekroczyć się nie da. Do kultury konfucjańskiej nie przystają kategorie moralności w naszym kartezjańsko-chrześcijańskim rozumieniu, ponieważ społeczeństwa konfucjańskie są społeczeństwami wstydu, a nie „grzechu”.

Ilona Wojtarowicz



Źródła:

M. Malherbe, Religie ludzkości, Wydawnictwo Znak
Konior Jan SJ, Zagadnienie grzechu w kulturze chińskiej, Wydawnictwo WAM