3 PYTANIA DO NASZEGO GOŚCIA:

 

Co dla Pana znaczy tolerancja?

Wydaje mi się to oczywiste. Tolerancja - słownikowo rzecz ujmując - to uznanie prawa innych do głoszenia swoich poglądów, realizowania indywidualnych upodobań i praktykowania różnych zachowań. Ale to, co jest proste w teorii, nie zawsze łatwo jest zrealizować. Bo czy rodzic może wyrazić zgodę na głoszenie każdej opinii w obecności swoich dzieci? A co zrobić z poglądami, których tolerować nie sposób? Bardzo chętnie podyskutuję na ten temat.

Czym grozi brak tolerancji? Czy spotkał się Pan ze skutkami takiego braku?

Nietolerancja to powszechne zjawisko. W Polsce nietolerancja wobec mniejszości narodowych wiąże się z brakiem akceptacji "wspólnoty ojczyzny" tam, gdzie ta sama ziemia jest zarazem ojczyzną Polaków i Ukraińców, Litwinów i Polaków, Słowaków i Polaków... Zawsze trzeba mieć w pamięci, to co się dzieje w dawnej Jugosławii. A to jest właśnie ziemia wspólna wielu narodów, które nie potrafią zaakceptować wspólnoty swej ojczyzny.

Jak uczyć tolerancji?

Najlepiej za pomocą dobrych wzorów. Choć to najtrudniejsze, trzeba samemu być tolerancyjnym, dawać przykład własną osobą, pokazać sobą, że wysiłek tolerancji, który robię, jest wysiłkiem opłacalnym.

 

 


 

 

Stew: Co Pan sądzi o stanie wiedzy młodych Polaków o mniejszościach narodowych w Polsce? W jaki sposób tę wiedzę przekazywać? Czy nie jest potrzebny atrakcyjny program internetowy, docierający bezpośrednio do szkół? A może pomyśleć o konkursach wiedzy w tej dziedzinie? O przyjaźniach przekraczających bariery?

Jacek Kuroń: Każdy z tych pomysłów bardzo mi się podoba. A na pewno w regionach, które są ojczyznami mniejszości, tam trzeba uczyć w szkole. Sprawa wspólnej ojczyzny - nie ulega wątpliwości, że natężenie konfliktu zbiega się wspólnotą ojczyzn. Białostocczyzna jest wspólną ojczyzną Polaków i Białorusinów. Takich rejonów w Polsce jest wiele, była to przecież Rzeczpospolita wielu narodów. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że w całej Polsce ludzie mają dobry stosunek do Litwinów. Bo w naszej świadomość zostało to, że mieliśmy wspólnych królów itd. Na Litwie jest inaczej. Mają uczucie, że im coś zabrano. Że zostali obrabowani z dóbr kulturalnych, z Mickiewicza. Jakby nie było w swoim czasie zabraliśmy im Wilno (stolicę), ale to wszystko co powiedziałem o Polakach i Litwinach zmienia się całkiem jeśli zapytać w Sejneńskim i w Suwalskim. Tam Polacy mają negatywny stosunek do Litwinów. I tak w roku 1918, wokół całej granicy biliśmy się o te kawałki ziemi. W moim przekonaniu problem mniejszości narodowych w Polsce to jest problem akceptacji wspólnoty ojczyzny.

Niewierny: Czy nie sądzi Pan, że religia stoi w przeszkodzie budowania tolerancji i pokoju na Świecie?? większość konfliktów przecież jest prowadzonych pomiędzy różnym wyznaniami.

Jacek Kuroń: Nie sądzę, żeby większość konfliktów była między wyznaniami. Natomiast bywa, że tak. Ale pamiętajmy, że w treści każdej religii zawarte jest coś w rodzaju miłości do bliźniego, (w religii chrześcijańskiej oczywiście najmocniej). I to może być pomost - zbliżenie, choć bywa, że jest dokładnie odwrotnie.

Małgoś__: Panie Jacku czy obecnie w Polsce pod płaszczykiem tolerancji wobec mniejszości narodowych nie jest toczona walka w celu poniżenia Polaków?

Jacek Kuroń: Zupełnie tego nie rozumiem. Natomiast to jest pytanie co robić ze skargą na Polaków? Ano - poznać prawdę. Nie zapierać się w obronie, tylko poznać prawdę. To wywyższa naród, a nie poniża.

Stew: Richard von Weizsaecker, były przydent Niemiec, powiedział kiedyś, że Europie potrzebny jest "pluralizm ekumeniczny", to znaczy równoczesne docenianie i promowanie bogactwa różnorodności oraz budowanie wspólnej bazy wartości. Co z tego mogłoby praktycznie wynikać dla mniejszości w Polsce (i dla wiekszości)?

Jacek Kuroń: To właśnie o to chodzi. To śliczne słowa i to jest prawda. Nam jest potrzebna świadomość, że mamy wspólną ojczyznę z różnymi narodami i to stanowi o naszym bogactwie duchowym. I to samo dotyczy Białorusinów, Ukraińców i innych.

Andrzej1: Czy Pana zdaniem nauczyciel historii powinien bardziej uczyć patriotyzmu czy bezwzględnej prawdy historycznej? Jak pan widzi właśnie naukę historii w naszych szkołach jako jedną z przyczyn utrzymywania się różnych schematów myślowych nieprzyjaznych dla mniejszości.

Jacek Kuroń: Oczywiście nauczyciel historii powinien nauczać prawdy historycznej, tylko całej. A do tego celu niezbędne są różne punkty widzenia. Proszę zwrócić uwagę. Tą samą sprawę można opisać całkiem prawdziwie (pozornie) z polskiego punktu widzenie i w taki sam sposób, też pozornie prawdziwie z ukraińskiego punktu widzenia. A prawdziwe są dopiero obydwa.

Milleczka: Dzien dobry panie Jacku. To bardzo znamienne, ze pojawil sie Pan na czacie wlasnie pod haslem Mosty Tolerancji. Cala Pana dzialalnosc jest przejawem tolerancji i zyczliwosci dla ludzi. Czy mysli Pan, ze my Polacy mozemy sie nauczyc tolerancji w stosunku do inych nacji? Czy nie jest za pozno? Mamy juz wyrobiona opinie ksenofobow w Europie.

Jacek Kuroń: Nie jest tak źle. Ale oczywiście nie tylko możemy, ale się uczymy. Powoli, z trudem, ale się uczymy. I zawsze uczymy się na tragediach. To niesamowite jak wiele tolerancji nauczyliśmy się podczas sprawy Jedwabnego. Ludzie tolerancji uczą się w życiu.

Jkj: czy w swoich wizjach widzi Pan Świat bez waśni narodowych?? czy to tylko mrzonki?

Jacek Kuroń: Ja jestem przekonany, że tak będzie. Że ten czas się do nas zbliża i że my się przede wszystkim do niego zbliżamy. Ja w to wierzę i można powiedzieć, że dla tego celu żyję. Musi to czynić każdy wokół siebie.

Więcej na stronie onetu.

 

 


 

 

Jacek Kuroń - historyk, wychowawca, polityk, początkowo działacz PZPR, później jeden z najbardziej znanych w PRL opozycjonistów, wielokrotnie więziony za swą działalność.

Urodził się 3 marca 1934 roku we Lwowie. W 1957 roku ukończył studia na Wydziale Historycznym UW. W latach 1955-1964 współtworzył tzw. Czerwone Harcerstwo, pracował w Kwaterze Głównej reaktywowanego ZHP. Był doktorantem na Wydziale Pedagogiki UW. Aktywnie zaangażowany w ruch proreformatorski w październiku 1956 r. Za opublikowany wraz z Karolem Modzelewskim w 1965 roku List Otwarty do członków partii, usunięty z PZPR, wydalony z uczelni, aresztowany i skazany na 3 lata więzienia. Zwolniony w 1967, w następnym roku współorganizował protest studentów Uniwersytetu Warszawskiego. W marcu 1968 r. ponownie aresztowany, skazany na 3 i pół roku więzienia. Zwolniony w 1971.

W 1975 r. sygnatariusz tzw. Listu 59, sprzeciwiającego się poprawkom do Konstytucji PRL, we wrześniu 1976 współtworzył Komitet Obrony Robotników, który pomagał osobom represjonowanym po czerwcowej fali strajków w Radomiu i Ursusie. Od 1977 r. w redakcji niezależnego kwartalnika "Krytyka", od 1977 do 1979 członek Towarzystwa Kursów Naukowych i wykładowca tzw. Uniwersytetu Latającego.

Po koniec lat 70. zaangażowany we współpracę z opozycją czechosłowacką, dwukrotnie (w 1978 i 1980) uczestniczył w głodówkach protestacyjnych przeciwko aresztowaniu przez komunistyczne władze jej przywódców z Vaclavem Havlem na czele. W swej ówczesnej publicystyce dawał wyraz sympatii i solidarności z dysydentami radzieckimi oraz uznawał prawo Ukrainy do niepodległości.

W latach 1980-1981 doradca NSZZ "Solidarność", w stanie wojennym internowany i aresztowany pod zarzutem próby obalenia ustroju. Na mocy amnestii wyszedł na wolność w 1984 r. Jeden z najmocniej atakowanych przez oficjalną propagandę liderów nielegalnej opozycji. Od 1988 roku w składzie Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym "Solidarności", uczestnik obrad Okrągłego Stołu, od 1989 do 2001 r. w Sejmie, poseł Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Wieloletni przewodniczący Komisji Sejmowej do Spraw Mniejszości Narodowych i Etnicznych.

W latach 1989-90 i 1992-93 minister pracy i polityki socjalnej, organizator i uczestnik wielu akcji społecznych (np. Fundacji Pomoc Społeczna SOS, Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych), mających łagodzić dotkliwe skutki transformacji gospodarczej. W 1995 roku kandydował w wyborach prezydenckich, zdobywając 9,22 proc. głosów.

Autor kilku książek publicystycznych (m.in. Polityka i odpowiedzialność, 1984) oraz autobiograficznych (m.in. Wiara i wina. Do i od komunizmu, 1989) w PRL wydawanych poza zasięgiem cenzury.

Odznaczony Orderem Orła Białego (1998), francuską Legią Honorową, niemieckim Krzyżem Zasługi, ukraińskim Orderem Jarosława Mądrego.

Czat z Jackiem Kuroniem odbył się 19.04.2002.