Irański program nuklearny za rządów Mahmuda Ahmadineżada


„Irański nuklearny pociąg nie ma biegu wstecznego ani hamulca.”[1] To spostrzeżenie, znakomicie oddaje charakter irańskich dążeń do osiągnięcia statusu potęgi militarnej regionu. Bliski Wschód nie jest już tylko areną strategicznej gry między liderami regionu. Od czasu wyboru Mahmuda Ahmadineżada na urząd prezydenta Iranu, państwo to umacnia swoją strategiczną pozycję i znaczenie również na arenie międzykonytynentalnej.

 

Dążenia obecnego prezydenta Islamskiej Republiki do uczynienia Iranu mocarstwem atomowym stały się w ostatnich miesiącach głównym powodem niepokojów na całym świecie. Nie ma chyba tygodnia, w którym światowe media nie podawałyby informacji o rozwijających się pracach nad irańskim programem nuklearnym. Świat postrzega Iran jako kraj rządzony żelazną reką, w którym społeczeństwo jest ściśle kontrolowane. Mimo to, kraj ten ma wiele twarzy i pozostawia dużo miejsca na dyskusję i różnorodność interpretacji. Takie dyskusje rozgorzały między innymi po wyborze na prezydenta Iranu, latem 2005 roku, Mahmuda Ahmadineżada[2]. Większość świata od tego czasu nie kryła swojego zaniepokojenia. Jego prowokacyjne wypowiedzi, dotyczące zwłaszcza Stanów Zjednoczonych i Izraela, w końcu określiły skalę zagrożenia, jakim Iran staje się dla świata. Coraz pewniejsze stawało się to, że nic nie powstrzyma państwa perskiego przed walką o pierwszorzędny status w regionie, a nawet w świecie. Bowiem Persja jest jedną z najstarszych, najpotężniejszych i najsławniejszych obok chińskiej i greckiej, cywilizacją na świecie. Obecnie Islamska Republika Iranu kontynuuje tą tradycję państwowości perskiej, która liczy już 2500 lat, przezwycięża jej słabości.[3] I to między innymi ta spuścizna historyczno-kulturowa jest jednym z czynników wpływających na ambitne dążenia Iranu.[4]

 

Zainteresowanie Iranu energią jądrową rozpoczęło się już w 1957 roku, dzięki amerykańskiemu projektowi „Atom dla Pokoju”.[5] W tym samym roku miała miejsce konferencja, która zapoczątkowała swobodną wymianę informacji w dziedzinie wykorzystania energii jądrowej. To również na tej konferencji została utworzona Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, która obecnie posiada już 144 członków.[6] Intencją porozumienia było otwarcie drzwi dla amerykańskich inwestycji w przemyśle medycznym i opieki zdrowotnej z wykorzystaniem energii jądrowej.[7] Jednak szczególny „rozkwit” irańskich dążeń w tej dziedzinie przypadł na okres panowania szaha Mohammeda Rezy Pahlawiego .Według Akbara Etemada[8], Mohammad Reza Pahlawi mógł zostać ojcem irańskiej bomby atomowej. Szach nie skąpił pieniędzy na najnowsze osiągnięcia w dziedzinie militarnej, bo jego ambicje były tak wielkie, że gotów był zapłacić każdą cenę , by ujrzeć Iran takim mocarstwem, jakim go sobie wyobrażał[9]. Kupował broń, na którą nie było stać nawet najbardziej rozwiniętych krajów świata. Spotkało się to z aprobatą ze strony Stanów Zjednoczonych, ponieważ rozrzutność szacha była korzystna dla amerykańskich producentów broni. Wkrótce Reza zaczął brać pod uwagę posiadanie broni jądrowej. Chociaż wyścig atomowy już dawno się zaczął , Iran zdołał nadrobić straty.[10] W 1967 roku Stany Zjednoczone dostarczyły Iranowi pierwszy reaktor badawczy. Iran zawarł szereg kontraktów na budowę elektrowni jądrowych, wysyłał za granicę wielu studentów w celu zdobycia przez nich wiedzy o technologii nuklearnej.[11] W tym samym roku oficjalnie otwarto Centrum Badań Jądrowych w Teheranie, czyli pierwszy obiekt jądrowy w Iranie. Służył on jako baza do dalszych działań podejmowanych w toku realizacji programu jądrowego. Przez ponad dziesięć lat Stany Zjednoczone dostarczały paliwo nuklearne i wyposażenie, które Iran wykorzystał, aby rozpocząć badania. Gary Samore, najlepszy ekspert w sprawie broni masowego rażenia w administracji prezydenta Obamy w swojej wypowiedzi dla CFR.org w 2008 roku, wyjaśnił, że celem tej współpracy był udział Iranu w rozwoju energii nuklearnej, ale zarazem odciągnięcie Teheranu od badań nad własnym paliwem nuklearnym.[12] Rok później Iran podpisał Traktat o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej, który po późniejszej ratyfikacji przyznawał „ niezbywalne prawo rozwijania, badania, produkowania, oraz używania energii atomowej w celach pokojowych bez dyskryminacji jak też prawo nabywania sprzętu, materiałów, technologii oraz wiedzy specjalistycznej”[13].

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 Następna »