Granice Europy i granice Unii Europejskiej

 

CZĘŚĆ PIERWSZA



Kwestie dotyczące europejskich granic skłaniają nas do myślenia o relacjach pomiędzy Europą a przestrzenią. Relacje te bywają skomplikowane i mają szczególne właściwości. Zanim przystąpimy do rozważań tych osobliwości należy przypomnieć - choć może to znużyć niektórych czytelników - że "Europa" może oznaczać wiele różnych rzeczy. Musimy rozróżnić: (1) Europę geografów, (2) Europę rozumianą jako efekt długoletnich procesów historycznych wpływających na wszystkie aspekty ludzkiego życia, (3) Europę jako układ paradygmatycznych, "prawdziwie" europejskich państw (zazwyczaj w tym kontekście wymienia się Francję, Wielką Brytanię, Niemcy oraz Holandię), (4) Europę jako wspólnotę idei i poglądów - czyli Europę jako wspólnotę kulturową, (5) Europę jako zespół możliwie ogólnych postulatów określających jej "istotę", lub też prawdziwą naturę, znajdującą jedynie częściowe odzwierciedlenie w rzeczywistej europejskiej historii i kulturze, i wreszcie (6) Europę jako przedmiot i podmiot integracji europejskiej, czyli dzisiejszą Unię Europejską.

Stosunek pomiędzy "Europą" a przestrzenią w każdym przypadku jest odmienny, a próby dokładniejszego jego określenia w każdym przypadku rodzi inne trudności.

II

Najłatwiejszy wydaje się przypadek pierwszy: geografowie nie powinni mieć przecież trudności z określeniem położenia kontynentu. Niestety, choć konwencjonalna wiedza geografów "zatrzymała" Europę na Uralu jako granicy oddzielającą ją od Azji, dokładniejszym pod wieloma względami jej wyznacznikiem wydaje się bon mot poety (przyp.: Oto cytat z Paula Valéry'ego (jego pytanie nadal pozostaje aktualne): L’Europe deviendra-t-elle ce qu’elle est en réalité,c’est-à-dire un petit cap du continent asiatique? Ou bien l’Europe restera-t-elle ce qu’elle parait, c’est-à-dire: la partie précieuse de l’univers terrestre, la perle de la sphère, le cerveau d’un vaste corps? Cytat za: Denis de Rougemont, Ecrits sur l’Europe, Paris 1994, tom. 1, s. 506.) , który mówi, że Europa jest tylko przylądkiem Azji. Im bardziej oddalamy się od przylądkowego charakteru kontynentu europejskiego, tym więcej pojawia się azjatyckich cech klimatu, roślinności oraz innych właściwości opisywanych przez geografów.

III

Trudności innego rodzaju pojawiają się, kiedy próbujemy opisać stosunek pomiędzy "Europą" rozumianą jako "żywą historię" a jej produktami oraz przestrzenią, w której rozgrywa się ta historia. Jej istotnym elementem jest stopniowe formowanie Europy jako społeczności kulturowej. Mówimy o "elemencie" ponieważ historia Europy nie ogranicza się przecież jedynie do historii jej kultury. Jeśli źródeł kultury europejskiej należy szukać w starożytnej Grecji, w tak ważnej dla chrześcijaństwa kulturze judaistycznej oraz w starożytnym Rzymie wraz z jego odległymi prowincjami, należy przyjąć, że historia europejska zaczęła się poza Europą - w Azji albo w Afryce Północnej. Europę trudno sobie wyobrazić bez proroków biblijnych, bez Jezusa Chrystusa i apostołów, bez aleksandryjskich uczonych i Ojców Pustyni, bez św. Augustyna, który przecież urodził się w Afryce Północnej i tam właśnie piastował urząd biskupa.

Powyższe kwestie oraz fakt, że praprzodkowie dzisiejszych Europejczyków nie wkroczyli jeszcze w ten etap historii - choć ich ataki wymierzone przeciwko granicom imperium rzymskiego stawały coraz groźniejsze dla Cesarstwa - skłaniają niektórych historyków do wyrażania sądu, iż właściwa historia Europy zaczęła się dużo później, kiedy (bez wątpienia europejskie) krainy zostały podbite przez zwycięskich barbarzyńców, którzy tak właśnie zapoczątkowali swoją historię.

Taki pogląd wyraża na przykład Jacques Le Goff (przyp. Jacques Le Goff, L’Europe es-elle née au Moyen Age, Paryż 2003.). Pomimo pytania zawartego w tytule książki poświęconej właściwemu historycznemu zrozumieniu Europy L’Europe est-elle née au Moyen Age? już od pierwszych stron autor nie pozostawia żadnych wątpliwości, że Europa narodziła się właśnie w średniowieczu. Otwarte pozostaje jedynie pytanie o dokładną datę owych narodzin. Niektórzy historycy uważają, że historię europejską zapoczątkował ostateczny upadek Cesarstwa Rzymskiego. Inni utrzymują, iż upadek ten jedynie przyczynił się do powstania warunków dla początków Europy, ale że w rzeczywistości Europa "zaczęła się" później. Kiedy dokładnie?

Niektórzy za pierwszy prawdziwie europejski twór uznają imperium Karola Wielkiego. Pogląd taki spopularyzował Leopold Ranke, dziewiętnastowieczny historyk niemiecki. Kłopot jednak w tym, że wyobrażenie Karola Wielkiego o Europie było raczej mgliste i nie różniło się zbytnio od tego, co św. Augustyn przedstawił w Civitas Dei.

Inni historycy, między innymi Le Goff, powstanie Europy postrzegają jako długoletni proces, a nie jako jedno wydarzenie lub ich krótka seria. Proces ten wszedł w ostateczny etap dzięki wielu czynnikom i okolicznościom, takim jak rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa, powstanie miast i miasteczek, których ludność stanowili ludzie wolni, utworzenie feudalnej, zhierarchizowanej struktury społeczeństwa, rozwój handlu, założenie uniwersytetów. La belle Europe - Europę miast, katedr, uniwersytetów, rycerzy i trubadurów poprzedził szereg nieudanych prób pomiędzy wiekiem VIII a X (L’Europe avortée).

Kiedy Europa chrześcijańska powstała wreszcie około XIII wieku, jej relacja z Europą geografów naznaczona została przez kolejną komplikację: podziałem na Europę Zachodnią i Wschodnią. Począwszy od 1054 roku chrześcijaństwo zostało podzielone w taki sposób, że Kościół wschodni, prawosławny, kroczył odrębną drogą rozwoju. Podział ten sprawił, że Europejczycy wschodni, zwłaszcza Rosjanie, postrzegają siebie zupełnie inaczej. W krajach tych, a w szczególności w Rosji, myśl społeczna i polityczna, piśmiennictwo i religia poruszały kwestie zasadzające się na różnicach pomiędzy "nami" a "nimi", czyli dotyczyły różnic i podobieństw pomiędzy Wschodem a Zachodem, Rosją a Europą Zachodnią. (przyp. Por. Nicholas Rzevsky, Modern Russian Culture, Cambridge 1998.)

Stosunek Europy, rozumianej jako proces historyczny i jednocześnie jej produkt, do przestrzeni, uległ jeszcze większej komplikacji, kiedy, wraz z nadejściem epoki odkryć i kolonialnej ekspansji, Europa zaczęła wywierać ekonomiczny, polityczny i kulturowy wpływ na niemal cały świat. Naturalnie, świat nie stał się przez to Europą, ale został zeuropeizowany i to w znaczącym stopniu. Należy pamiętać, że największa demokracja - Indie - zawdzięcza swe struktury i instytucje polityczne właśnie wpływowi i modelowi europejskiemu. Tego rodzaju pozostałości i dziedzictw europejskich jest wiele. "Zamorskie" składniki "Zachodu", takie jak Stany Zjednoczone, Kanada, Australia i Nowa Zelandia, bez wątpienia charakteryzują się rodowodem europejskim.

IV

Powstanie europejskich mocarstw paradoksalnie przyczyniło się do ujawnienia wewnętrznych podziałów Europy. Anglia dzierżąca władzę nad oceanami, centrum światowego imperium, zawsze zachowywała dystans wobec Europy kontynentalnej; Hiszpania wykazywała znacznie większe zainteresowanie prowincjami zamorskimi niż sprawami europejskimi; wielkie terytorialne podboje Rosji stanowiły kolejne potwierdzenie jej szczególnej roli i pozycji, dodawały sił w poszukiwaniu niepowtarzalnego "słowa rosyjskiego"; Francja stanowiła stolicę odrębnego tworu, nazwanego później frankofonią, który był czymś więcej niż jednym z elementów niewielkiego europejskiego przylądka.

Powyższe fakty oraz pewna kulturalna i polityczna asynchroniczność rozwoju najważniejszych europejskich państw doprowadziła do dziwnego stanu: osiemnasto-
i dziewiętnastowieczni Europejczycy mieli trudności w określeniu, które kraje były rzeczywiście europejskie. Od Woltera, autora Lettres philosophiques, dowiadujemy się, że to Anglia, a nie Francja, była jedynym państwem zasługującym na to określenie. Brytyjczycy na przełomie wieków napawali się statusem wyspiarskim.

Dziewiętnastowieczni Niemcy postrzegali się jako naród spóźniony (verspätete Nation), który miał niewiele wspólnego z resztą Europy. Dopiero pod koniec pierwszej wojny światowej Tomasz Mann w swych Betrachtungen eines Unpolitischen napisał, że rolą Niemców był opór wobec rzymskich i antycznych elementów europejskich. Mann podzielał pogląd Dostojewskiego, który głównej składowej siły Niemiec upatrywał w sprzeciwie i opozycji. W podobnym duchu Ortega y Gasset oraz jego towarzysze zastanawiali się, czy Hiszpania stanowiła cząstkę Europy, czy też przedstawiała odrębny kulturalno-polityczny twór.

Widzimy zatem, że poczucie izolacji bynajmniej nie stanowi wyłącznie problemu brytyjskiego. Podobne intelektualne i emocjonalne postawy pojawiały się w różnych okresach w historii Hiszpanii, Niemiec, Rosji, Polski, Węgier, Austrii w czasach Habsburgów a nawet we Francji. Wszystkie te narody postrzegały siebie, przynajmniej w jakiejś historycznej chwili, jako coś szczególnego, wyjątkowego, obdarzonego szczególną misją dziejową uzasadniającą częściową lub całkowitą opozycję wobec reszty Europy. Nie należy dać się zwieść tym sformułowaniom: jedni mówili "jesteśmy tak inni, że nie jesteśmy już Europejczykami", inni utrzymywali: "tylko my jesteśmy prawdziwymi Europejczykami". Jednak wszystkie te sformułowania stanowiły awers i rewers tej samej monety.

V

Innym sposobem postrzegania Europy jest utożsamianie jej z osiągnięciami kulturowymi i intelektualnymi, a nie zmiennymi politycznymi czy społecznymi losami. W tym sensie Europa jest krainą literatury. (przyp. Denis de Rougemont, Ecrits sur l’Europe, Paryż 1994, tom II, strony 173-177: Vingt languages et une littérature.) Tutaj powstały różne formy literackie i style typowo europejskie, gdzie indziej nie znane. Europa stała się miejscem narodzin muzyki klasycznej, specyficznej architektury i rzeźby; to tutaj emocje i uczucia wyraża się i przeżywa w szczególny sposób. Jest kontynentem, na którym wysoko ceni się godność jednostki, podobnie jak takie cnoty jak honor, odwaga, odwaga moralna i sumienie.

Europa jest także jedynym miejscem, gdzie wrodzona ludzka ciekawość zrodziła owoce w postaci nauki - metody systematycznych poszukiwań prawdy w dziedzinach, których praktycznie nie sposób wykorzystać bezpośrednio. Nauka w połączeniu z pomysłowością jej zastosowań praktycznych stworzyła technologię, która z kolei stała się nową, dawniej zupełnie nieznaną siłą napędową cywilizacji. Jak wyraził to jeden z autorów: wynalezienie wynalazku miał kluczowe znaczenie dla pozycji Europy w świecie (przyp. por. Giovanni Reale, Radici culturali e spirituali dell’Europa, Mediolan 2003 oraz Chantal Millon-Delsol, L’Irréverence. Essai sur l’esprit européen, Edition Mame, s.l., 1993).

VI

Niniejsze, w mniejszym lub większym stopniu opisowe refleksje nad cechami charakterystycznymi Europy jako tworu kulturowego, należy odróżnić od refleksji jeszcze innego rodzaju. Ich tematyka ogranicza się do podstawowych decyzji aksjologicznych, którym Europa zawdzięcza swe fundamenty, zwłaszcza kulturowe. Na fundamenty te można spojrzeć poprzez stwierdzenie, że stanowią one zespół postulatów lub idei określających zadanie główne, lub językiem bardziej wyszukanym - że stanowią "powołanie Europy".

Zazwyczaj w kontekście podstawowych decyzji aksjologicznych wymienia się ich trzy źródła: grecką filozofię i odkrycie przez nią wartości najwyższych - dobra, piękna i prawdy - a wraz z nimi pojęcia człowieka jako istoty poszukującej i dążącej do wcielania ich w życie; kultury prawnej Rzymu a wraz z nią fundamentalnej idei rządów prawa; oraz chrześcijaństwa, religii postrzegającej istoty ludzkie jako obdarzone godnością, którym należy się taki sam szacunek. Niektórzy, na przykład Edmund Husserl (przyp. Edmund Husserl, Die Krisis der europäischen Wissenschaften und die tranzendentale Phänomenologie, Haag 1976, s. 325.) fundament europejskiego powołania postrzegają w greckiej koncepcji człowieka jako kogoś, kto angażuje się w poszukiwanie "idei nieskończonych", czyli "prawdy nieskończonej", "prawdziwych wartości" (wahre Werte), "prawdziwych dóbr" (echte Güter), oraz "norm ważnych 'absolutnie'" ('absolut' gültigen Normę). (przyp. Rocco Buttiglione, Jarosław Merecki, Europa jako pojęcie filozoficzne, Lublin 1993.)

 

VII

Istota ostatnich dwóch znaczeń "Europy" jest prosta, lecz fundamentalna: Europa jako kulturowa społeczność i Europa jako odkrywczyni wartości najwyższych nie zna granic. Klasyków literatury europejskiej czyta się w Południowej Afryce i we Władywostoku. Beethoven i Chopin należą do repertuaru sal koncertowych w Japonii i Australii. Najwyższe wartości przemawiają nie tylko do Europejczyków, ponieważ ich istota czyni je uniwersalnymi.

Widzimy zatem, że odpowiedź na proste pytanie "gdzie leży Europa?", obejmuje dość szerokie spektrum: od stwierdzenia, że Europy nie sposób odnaleźć w żadnym z europejskich krajów, które nie są postrzeganie jako europejskie par excellance, tak jak Wielka Brytania, Niemcy czy Hiszpania aż po odpowiedź, że olbrzymi wpływ kultury i cywilizacji europejskiej na resztę świata, z powodu uniwersalności najwyższych wartości jakim Europa hołduje, sprawia, że jest ona tworem wszechobecnym; rzecz jasna istnieje także szereg innych, pośrednich odpowiedzi.

Strony: 1 2 Następna »