Główne problemy ochrony praw człowieka

 

Pomimo istniejących międzynarodowych uregulowań w dziedzinie ochrony praw człowieka, nadal mamy do czynienia z ich rażącym naruszaniem.

Amnesty International w swoich dorocznych raportach alarmuje o wciąż nowych przypadkach łamania międzynarodowych konwencji. W 2000 r. w 125 państwach odnotowano przypadki stosowania tortur i znęcania się przez policję lub służby bezpieczeństwa, w 63 krajach przetrzymywani są "więźniowie sumienia", aż 61 państw dopuściło się pozasądowych egzekucji. Są do dane niepełne, gdyż władze państwowe dokładają wszelkich starań, aby ich zbrodnie nigdy nie wyszły na jaw. W państwach takich jak Korea Północna, Irak, Iran czy Chiny obecność przedstawicieli pozarządowych organizacji humanitarnych nie jest tolerowana, a dane z takich obszarów są tylko szacunkowe, i prawdopodobnie nie oddają całej skali represji władz wobec obywateli.

 

Chiny: Tybet, Falun Gong

 

Chiny ponad 10 lat budują kapitalistyczną gospodarkę wzorowaną na modelu zachodnim. Na tym jednak kończy się podobieństwo z państwami demokratycznymi. Chińska Republika Ludowa pozostaje wciąż totalitarnym państwem, w którym likwiduje się (często fizycznie) zarówno opozycję, jak również ruchy religijne i społeczne, nie prowadzące działalności politycznej.

Od półwiecza władze chińskie stosują w Tybecie politykę wynaradawiania, uderzając w najważniejszą sferę życia Tybetańczyków - religię. W ten sposób mają nadzieję zlikwidować etniczną i kulturową tożsamość tego narodu. Do tej pory zlikwidowano 6 tys. buddyjskich klasztorów, wymordowano ponad milion Tybetańczyków, tysiące wypędzono z domów, zastępując ich chińskimi osadnikami. Zakazane jest obchodzenie większości świąt religijnych, duchowni zmuszani są do składania deklaracji lojalności, uniemożliwia się im studia teologiczne, a w buddyjskich świątyniach rezydują policjanci. Wydaje się, że obrządek religijny i tradycyjny rytuał jest tolerowany tylko ze względu na aspekt turystyczny. Religia ma stanowić tylko jeszcze jedną atrakcję, element folkloru, zupełnie pozbawiony duchowego wymiaru. Znaczenia buddyzmu w życiu Tybetańczyków nie sposób przecenić, zważywszy na to, iż stan duchowny wybierał wcześniej co czwarty obywatel tego państwa, a religia determinowała w Tybecie życie polityczne, społeczne i rodzinne.

Walka z kulturą Tybetu obejmuje również język i edukację. Coraz mniej mieszkańców tego kraju posługuje się językiem tybetańskim, którego znajomość nie wystarcza do załatwienia nawet najprostszych spraw w lokalnych urzędach. Dyskryminowane są placówki szkolne nauczające w języku tybetańskim, dotowane zaś tylko szkoły kształcące dzieci chińskich osadników. Nierówności widoczne są również w polityce zatrudnienia. Rdzennych mieszkańców pozbawia się miejsc pracy, pozostawiając im tylko najniższe, źle opłacane stanowiska. Powstające nowe firmy należą niemal wyłącznie do Chińczyków, a pracę w nich można otrzymać wyłącznie poprzez wręczenie łapówki. Niszcząc tradycję i religię oraz pozbawiając Tybetańczyków środków utrzymania, Chiny powoli lecz konsekwentnie likwidują autonomię Tybetu i jego dziedzictwo kulturowe.

Władze komunistyczne dopatrują się przeciwników również we współczesnych ruchach religijnych, takich jak szkoły medytacji Falun Gong, określanej mianem "organizacji heretyckiej". Została ona zdelegalizowana trzy lata temu, a jej członków aresztowano, poddawano torturom, zamykano w więzieniach i szpitalach psychiatrycznych. Oskarżano ich o przestępstwa pospolite, pozbawiano prawa do obrony lub zsyłano bez procesów do obozów pracy. Władze powtarzają, że prowadzą kampanię przeciwko sekciarstwu i przesądom, chociaż główna winą oskarżonych były wypowiedzi i pokojowe manifestacje w obronie praw człowieka. Pekin nie toleruje jednak jakichkolwiek ruchów i organizacji, które nie powstały z inspiracji władz komunistycznych i nad którymi nie sprawuje żadnej kontroli.

Chińska Republika Ludowa podpisała i ratyfikowała liczne konwencje międzynarodowe mające stać na straży praw człowieka. Jednocześnie poddaje te same konwencje krytyce, uważając, że preferują one wolności indywidualne, a te nie mają zastosowania w państwach Trzeciego Świata. Chiny uważają, że koncepcje praw człowieka stworzone przez zachodnia cywilizację są nie do przyjęcia w Azji, odznaczającej się inną kulturą. Tymczasem azjatyckie normy moralne, mające swoje źródła w konfucjanizmie czy taoizmie, nie różnią się zasadniczo od norm, które w cywilizacji łacińskiej wywodzą się z religii chrześcijańskiej. Nie można też zgodzić się z twierdzeniem, że Azjaci mają we krwi ślepe posłuszeństwo wobec władzy i są stworzeni do służenia autorytarnemu państwu. Przeczy temu przykład Japonii, która w ciągu życia jednego pokolenia przeszła od cesarstwa do demokracji. Również obywatele chińscy rozumieją czym są prawa jednostki i potrafią się o nie upomnieć, tak jak protestujący studenci, zmasakrowani na Placu Niebiańskiego Spokoju w 1989 roku.

Chinom powierzono zorganizowanie letniej olimpiady w 2008 roku, sądząc, że zobliguje to władze do powstrzymania kampanii terroru i przestrzegania praw człowieka. Tymczasem chińskie stadiony sportowe, miejsca przyszłych zmagań o olimpijskie złoto, są dzisiaj wykorzystywane jako miejsca masowych, publicznych egzekucji...

 

 

Rosja: konflikty czeczeńskie

 

Pierwsza wojna rosyjsko-czeczeńska trwała w latach 1994-1996 i przyniosła 2 tys. zabitych po stronie Rosjan i kilkanaście tysięcy ofiar po stronie czeczeńskiej, w większości spośród ludności cywilnej. Do dzisiaj strona rosyjska nie odpowiedziała na zarzuty łamania praw człowieka, w tym na oskarżenia o zbrodnie wojenne. Słowem "pomyłka" kwituje się wiadomości o odkryciu masowych grobów, w których znalazły się ciała kobiet i dzieci.

Tymczasem od ponad dwóch lat trwa nowy konflikt, zapoczątkowany wkroczeniem czeczeńskich oddziałów do Dagestanu i serią zamachów bombowych w Rosji, których autorstwo przypisano Czeczeńcom. Siłom rosyjskim szybko udało się pokonać oddziały czeczeńskie i zepchnąć przeciwnika w góry. Rosjanie wygrywają kolejne bitwy, nie będą jednak w stanie wygrać całej wojny i muszą liczyć się z nieustannymi atakami czeczeńskiej partyzantki. Jedynym sposobem na zapewnienie sobie pokoju w Kaukazie, jest kampania terroru, mająca fizycznie zlikwidować potencjalnych bojowników spośród ludności cywilnej. Pacyfikacja Czeczenii ma dać przykład grozy dla pozostałych republik kaukaskich, skutecznie zniechęcając tamtejszą ludność do prób oderwania się od Federacji Rosyjskiej. Koszty rosyjskiej polityki ponoszą przede wszystkim cywile. Rosja stosuje zasadę zbiorowej odpowiedzialności, niszcząc całe wioski i traktując jako terrorystów wszystkich mężczyzn zdolnych do noszenia broni, w przedziale wiekowym od 10 do 60 lat. Wypędzani z domów, zamykani w "obozach filtracyjnych", bombardowani i ostrzeliwani przez rosyjska artylerię podczas ewakuacji, zmuszania są do emigracji do sąsiednich republiki. Zamknięcie granic spowodowało rozdzielenie tysięcy rodzin, a powrót uchodźców jest niemożliwy, gdyż rosyjscy żołnierze maja rozkaz strzelać do wszystkich osób próbujących przekroczyć granicę z sąsiednią Inguszetią.

Zakres łamania praw człowieka w Czeczenii jest trudny do oszacowania, wszelkie informacje z republiki poddane są ścisłej cenzurze, wolna prasa nie ma wstępu w rejon działań. Wrócono do starych radzieckich praktyk, aresztując i zastraszając dziennikarzy, konfiskując materiały prasowe. W maju ubiegłego roku rosyjscy celnicy skonfiskowali raport Amnesty International, wieziony na seminarium we Władykaukazie (Północna Osetia), mające dotyczyć praw człowieka i demokracji w Kaukazie. Seminarium zostało zorganizowane przez rosyjski rząd i Radę Europy. Według celników i policji, raport był "propagandą wymierzona w Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i rząd". Uniemożliwia się też dotarcie na miejsce pomocy humanitarnej, a znak Czerwonego Krzyża nie stanowi żadnego zabezpieczenia przed rosyjskimi atakami. Na początku konfliktu, 29 października 1999 roku, w pobliżu Groznego zbombardowano konwój czeczeńskiego oddziału Rosyjskiego Czerwonego Krzyża, zabijając prawie 30 osób. Według strony rosyjskiej, rzeczywiście mogło dojść do "kilku błędów", jednak władze nie przyjęły na siebie odpowiedzialności za śmierć cywilów.

Rosja uważa konflikt czeczeński za swoją wewnętrzną sprawę i wmawia całemu światu, że walczy wyłącznie z terrorystami. W rzeczywistości prowadzi politykę terroru wobec ludności cywilnej, której ofiarą padają głównie kobiety i dzieci. Tymczasem zgodnie z prawem międzynarodowym, masowe naruszanie praw człowieka, nie są wewnętrzną sprawą państwa, ale stanowią zbrodnię wobec całej ludzkości.

 

Co dalej?

 

Prawa człowieka są dzisiaj ściśle skodyfikowane, formalnie uznawane na całym świecie, a międzynarodowe konwencje o ich ochronie podpisały niemal wszystkie kraje świata. Pozostaje pytanie, dlaczego od drugiej wojny światowej w blisko 300 konfliktach zbrojnych zginęło 90 milionów ludzi, głównie cywilów? Dlaczego do odpowiedzialności nie zostali pociągnięci zbrodniarze wojenni, piastujący często najwyższe stanowiska we władzach cywilnych i wojskowych? Do chwili obecnej nie istnieje skuteczny sposób egzekwowania praw zapisanych w konwencjach i deklaracjach. Krokiem naprzód było podpisanie w Rzymie w 1998 roku statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego. Jego zadaniem jest sądzenie indywidualnych sprawców zbrodni przeciwko ludzkości. Jednak jego skuteczność zależy od tego, jak wiele państw ratyfikuje jego statut; aby Trybunał zaczął działać, potrzebne jest do tego minimum 60 państw.

Tomasz ŚMIETANA

 


Organizacje pozarządowe:


Amnesty International Amnesty International, założona w 1961 r., w celu obrony tzw. więźniów sumienia, czyli osób uwięzionych ze względów politycznych, etnicznych lub ze względu na wyznawaną przez nich wiarę, którzy stawali w obronie praw człowieka bez uciekania się do przemocy. Po objęciu przez Amnesty takiej osoby tzw. adopcją, podejmuje się kampanię na rzecz jej uwolnienia: listy do więźnia, zasypywanie listami władz danego państwa, pomoc materialna dla uwięzionego i jego rodziny, działania na rzecz zapewnienia sprawiedliwej procedury sądowej (fair trial), poprzez obecność obserwatorów, zagranicznych prawników. Amnesty International prowadzi również kampanie przeciwko stosowaniu terroru i kary śmierci. Jest laureatką pokojowej Nagrody Nobla. Centrala - Sekretariat organizacji mieści się w Londynie, istnieje ponad 40 narodowych sekcji, podzielonych na 2 tys. mniejszych grup.

Amnesty International w Internecie:
www.amnesty.org

Amnesty International Polska w Internecie:
www.amnesty.org.pl

 


Amnesty International Międzynarodowa Federacja Helsińska na rzecz Praw Człowieka, zrzeszająca krajowe Komitety Helsińskie powstałe w wielu państwach, które podpisały Akt Końcowy KBWE (1 VIII 1975 r.). Starają się nakłaniać władze do realizacji postanowień Aktu, szczególnie do wypełnienia zobowiązań z tzw. trzeciego koszyka, dotyczących praw i wolności obywatelskich. W czasach komunistycznych poddawani szykanom i represjom, jako organizacje opozycyjne. Sporządzają i rozpowszechniają raporty na temat naruszania praw człowieka, uczestniczą w procesach sądowych, wysyłają misje śledcze do innych państw, prowadza działalność edukacyjna, prowadzą kampanie na rzecz ochrony praw człowieka z wykorzystaniem mass mediów.

Federacja Międzynarodowa:
www.ihf-hr.org

Helsińska Fundacja Praw Człowieka w Polsce:
www.hfhrpol.waw.pl