Dlaczego boimy się islamu

 

Polska jest już jednym z krajów Unii Europejskiej, a to nieuchronnie prowadzi do zwiększenia liczby naszych kontaktów z ludźmi mówiącymi innym językiem, mającymi inny kolor skóry, wyznającymi inną religię, należącymi do innego kręgu kulturowego, mającymi inne obyczaje i wierzenia.

Jeszcze kilkanaście lat temu mieszkało w naszym kraju zaledwie około 5 tysięcy muzułmanów. W przeważającej większości byli to Tatarzy, dla których Polska jest domem od XIII wieku. Obecnie muzułmanów w Polsce jest ok. 20–25 tysięcy. Są to uchodźcy i imigranci, którzy wraz z rodzinami postanowili przenieść się do Polski na stałe lub mieszkają tu czasowo. Stali się naszymi bliskimi sąsiadami, mieszkają na tych samych osiedlach, robią zakupy w tych samych sklepach, ich dzieci chodzą do szkół razem z polskimi dziećmi.

Jest bardzo prawdopodobne, że migracja ludności będzie wzrastać. Nie jest to zjawisko przejściowe, nad którym nie warto się zastanawiać. Musimy uznać fakt, że będziemy społeczeństwem coraz bardziej zróżnicowanym kulturowo, wyznaniowo i etnicznie. A skoro nie jest to zjawisko przejściowe, to bardzo ważne jest zapobieganie potencjalnym konfliktom społecznym, do których może dojść, jeśli będziemy mieli wrogie czy pełne uprzedzeń podejście do obcych, w tym do muzułmanów.

Warto więc zawczasu podjąć działania na rzecz tolerancji i przyjaznego, zgodnego współżycia z ludźmi wywodzącymi się z innych kręgów kulturowych i wyznającymi inną religię. Warto również poznać kulturę, obyczaje, religię naszych współmieszkańców, by łatwiej ich zrozumieć i nauczyć się z nimi żyć w jednym kraju.

 

Wizerunek islamu i muzułmanów w Polsce

 

Wizerunek muzułmanów, świata arabskiego, czy szerzej, całego islamu, jaki rozpowszechniony jest w naszym społeczeństwie w znacznym stopniu opiera się na uprzedzeniach i negatywnych stereotypach.

Większość społeczeństwa postrzega muzułmanów jako ludzi prymitywnych, fanatycznie przywiązanych do swej religii i skłonnych dla niej poświęcić życie; ponadto wrogo nastawionych do kultury zachodniej i źle traktujących kobiety. Taki obraz islamu potwierdzają badania i sondaże.

W październiku 2001 r. OBOP przeprowadził sondaż „Z czym kojarzy się Polakom słowo «islam»?”. Najwięcej wprawdzie było odpowiedzi neutralnych — 66 procentom pytanych islam kojarzył się z religią, jednak negatywnych kategorii postrzegania islamu było znacznie więcej niż kategorii neutralnych czy pozytywnych.

„Islam kojarzy mi się z terrorem i terroryzmem” — 18 proc., „z wojną” — 11 proc., „z Osamą ben Ladenem” — 3 proc., „z fundamentalizmem i fanatyzmem” — 4 proc., „z agresją i przemocą” — 2 proc., „z biedą i zacofaniem” — 3 proc., „z talibami” — 1 proc. Za jednoznacznie pozytywną kategorię skojarzeń można właściwie uznać tylko jedną: 2 procentom badanych islam kojarzył się z kulturą orientalną lub arabską.

Taki obraz islamu nie jest nowością; ma swoje uwarunkowania historyczne, jego zasadnicze elementy ukształtowały się u zarania naszych z nim kontaktów. Pierwszym powodem niechęci Europejczyków wobec islamu było to, iż islam był uważany za herezję, która zawiera pewne elementy chrześcijańskie, lecz niebezpiecznie je wypacza. Drugim ważnym powodem były muzułmańskie podboje. Potęga militarna muzułmanów przeraziła Europę — w VIII wieku opanowali oni Hiszpanię i dotarli niemal do serca Francji. Strach ten spotęgowały dodatkowo najazdy tatarskie i tureckie. W czasach współczesnych lęk przed najazdami zamienił się w lęk przed islamskim terroryzmem. Lęk ów w pewnej mierze podsycają media.

Islam rzadko jest przedstawiany w mediach pozytywnie — zazwyczaj pisze się czy mówi o terroryzmie islamskim, o fundamentalizmie, o upośledzonej pozycji kobiet, zacofaniu i wrogim nastawieniu do zachodniego kręgu kultury.
W społeczeństwie polskim od lat rozpowszechniony jest negatywny stereotyp Araba i muzułmanina. Niechętny stosunek do islamu potwierdzają praktycznie wszystkie prowadzone na ten temat badania. Posłużę się przykładem badań przeprowadzonych przez prof. Ewę Nowicką i Jana Nawrockiego z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego pod koniec lat osiemdziesiątych, które opisane są w książce Swoi i obcy. „Już na poziomie wstępnej, pobieżnej analizy uzyskanych danych zwraca uwagę fakt, iż przy opisie tej grupy [Arabów — A. M.] respondenci używają przede wszystkim określeń o zabarwieniu pejoratywnym. Jest to wyraźne, zarówno jeśli chodzi o wielkość i różnorodność przypisywanych Arabom cech negatywnych, jak i o częstość wyborów tych cech. Respondenci opisują Arabów jako leniwych i brudnych, agresywnych i pozbawionych szacunku dla kobiet. Przypisuje się im również takie negatywne cechy, jak: brak umiejętności współżycia z innymi, złe wychowanie, kłótliwość, brutalność i okrucieństwo oraz fałszywość, nieszlachetność i interesowność, a także fanatyzm religijny. […]

Strony: 1 2 Następna »