>>wokół literatury<<

 

Gdyby tak było, to jednak zostanie

Słowo raz obudzone przez nietrwałe usta

Które biegnie i biegnie, poseł niestrudzony

Na międzygwiezdne pola, w kołowrót galaktyk

I protestuje, woła, krzyczy.

/Cz. Miłosz, Sens/

 

Tolerancja zakłada nie tylko poszanowanie dla odmienności, ale też dobrze pojętą ciekawość świata, zdolność do smakowania rzeczywistości, pokusę nieustannego poznawania; prowokuje do stawiania pytań, zaangażowania w sprawę, zajęcia stanowiska. Szczególna jest tu rola słowa – medium pomiędzy ja i ty, medium umożliwiającego kontakt, wypowiedzenie własnej racji i wysłuchanie racji drugiego. Wydawałoby się, że w dobie kultury oglądu, obrazka słowo traci swą uprzywilejowaną pozycję; czy jednak do odbioru współczesnego różnorodnego, wielokulturowego świata rzeczywiście wystarczą umiejętności ‘techniczne’? Różnorodność wymaga aktywności, ale przede wszystkim uważności (mindfullness, jak mówi Miłosz w „Piesku przydrożnym”), wrażliwości, otwarcia na odmienność. I tu rola słowa jest nie do przecenienia.

 

Gdzie i jak szukać inspiracji? Jak pogodzić świat opisywany, opowiadany, którego poznanie wymaga zaangażowania wyobraźni, ze światem pokazywanym, zinterpretowanym na przykład w filmie? Gdzie odnajdywać własne fascynacje, wątpliwości, pytania?

 

Nasz nowy dział nazwaliśmy „Wokół literatury”. W esejach, refleksjach, rozważaniach spróbujemy przyglądać się ważnym tekstom, współczesnym i klasycznym, szukać inspiracji i dzielić się fascynacjami. Ale, jako że tytuł zobowiązuje, znajdzie się tu także miejsce dla relacji literatura – film i malarstwo; literatura – filozofia; literatura – religia. Będziemy ‘czytać’ poezję, pytać o jej rolę w interpretacji współczesnej rzeczywistości.

 

Porozmawiamy też ze znanymi ludźmi o książkach, które są/były dla nich ważne, którym pozostali wierni; zapytamy, w jaki sposób wpłynęły na ich wybory, co i dlaczego zmieniły w ich życiu.

 

Zapraszamy do lektury!

 

  • Dolina Issy

    Pomiędzy ludźmi, których dziedzictwem jest wspólne miejsce dorastania, przepływa niewidoczny dla innych prąd. Jakby smakowanie tych samych obrazów – piaszczystego zakrętu rzeki, spadzistości dachu, mglistego powietrza jesiennych poranków, szczególnej przejrzystości światła o zachodzie, zakładki sukni – były przepustką do świata wtajemniczonych, tajemnego ogrodu, do którego „wejść nie można, ale jest na pewno”*.

  • O cierpieniu

    Najuczciwszą postawą wobec cierpienia jest zamilknąć. Co wiem o ogromie ludzkiego bólu? Jakie mam prawo tłumaczyć doświadczenie, które nie jest moim? A przynajmniej – dopóki nie stanie się moim? Wiedzieć i doświadczyć – to przecież nie to samo. Nawet kiedy doświadczam, to mogę mówić tylko o tym, co moje; do uogólnień nie mam prawa.

  • Twarzą w twarz

    Twarze zatarte nie tylko przez wielość, powtarzalność, ale też roztapiające się w tle tracą swoją jedyność, niemożliwe do zauważenia i zatrzymania w kadrze spojrzenia, choćby przez chwilę. Codziennie mijasz ich więcej niż twój przodek widział przez całe życie, więc jak miałbyś je ogarnąć i wyodrębnić? Jeśli już, na moment, objawi ci się osobność, to jako jakaś twarz, nie ta szczególna, jakaś bryła inna od tamtych brył. Skazani jesteśmy na anonimowość w wielkim mieście. Marna pociecha, że dotyczy to każdego, że nie jesteś wyjątkiem.

  • A bliźniego swego jak siebie samego

    Powtarzane od dziecka. Znane od zawsze. Już bez zdziwienia, bezwiednie przyjmowane jako własne, już bez pytań i wątpliwości, jakby rozstrzygnięcia padły w zamierzchłych czasach i tekstach wyuczonych na pamięć przed tylu laty, że zrosły się z codziennością, nie zostawiając śladów. Zwłaszcza że dosłowność przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, usłyszanej w dzieciństwie jako sztandarowy przykład przykazania miłości bliźniego, często uwalnia od wahań i niepewności.

  • We wszystkich kierunkach, czyli wszędzie i nigdzie

    Postmodernizm definiowany jest poprzez odwołanie do modernizmu. Zygmunt Bauman w zbiorze esejów pt. „Ponowoczesność jako źródło cierpień”, nawiązując do „Kultury jako źródła cierpień” Freuda, rozważa rozmaite aspekty dzisiejszego, postmodernistycznego świata, sytuując je na tle przednowoczesności i nowoczesności oraz wskazując konsekwencje życia w „płynnych czasach”.