Wiedza o uchodźcach wciąż jest w Polsce niewystarczająca; to kim są, co robią i jak wygląda ich sytuacja prawna wciąż dla zbyt wielu osób jest niewiadomą - oceniają autorzy projektu "Uchodźca mój dobry sąsiad".


Jego realizację podsumowano we wtorek 14 grudnia, na konferencji prasowej w Warszawie. Projekt prowadziła od września 2009 r. do grudnia 2010 Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak wspólnie ze Stowarzyszeniem Vox Humana i Fundacją Polskie Forum Migracyjne.

 

Celem przedsięwzięcia była pomoc uchodźcom w adaptacji w Polsce, a także zwiększenie akceptacji wobec nich wśród społeczności, szczególnie tych, które mają z nimi bezpośredni kontakt. W jego ramach organizowano m.in. zajęcia dla dzieci w szkołach, wykłady dla rodziców, kursy dla nauczycieli i spotkania w ośrodkach.

 

"Uchodźcy to osoby, które opuściły swój kraj, uciekając przed zagrożeniem - wojną czy prześladowaniem. Większość tych, która przyjechała do Polski - szacuje się, że ok. 90 proc. - pochodzi z Czeczenii, kraju odmiennego kulturowo i wyznaniowo. Budowanie dobrych relacji wymaga podjęcia odpowiednich wysiłków" - podkreślała na konferencji Agata Marek ze Stowarzyszenia Vox Humana.

 

Sylwia Gajownik z Fundacji Kultury Chrześcijańskiej Znak zwróciła uwagę w tym kontekście na konieczność przełamywania stereotypów w myśleniu Polaków o uchodźcach, a także zmianę wyobrażeń uchodźców o Polsce.

 

W ocenie Agaty Marek, niezwykle istotne jest uświadamianie różnic kulturowych, które często bywają podłożem nieporozumień i napięć na linii uchodźcy - społeczeństwo.

 

Jej zdaniem, szczególnie ważne jest edukowanie najmłodszych. "Dzieci nie wiedzą np., że Żydzi modlą się stojąc, chrześcijanie klęcząc, a wyznawcy islamu oddają pokłony. Kilka lat temu w jednej ze szkół doszło do bójki, którą sprowokowały zaczepki wobec modlącego się chłopca. Według innego ucznia miał nie reagować na kierowane do niego pytania i dziwnie się gimnastykować" - opowiadała.

 

"Ludzie, niekoniecznie dzieci, zwykle nie wiedzą też, że w islamie pies jest zwierzęciem nieczystym; nie można go trzymać w domu ani ogrodzie. Fakt, że wyznawcy starają się unikać kontaktu z psami wywołuje więc często swoistą sensację" - dodała.

 

Wśród przykładów odmienności rodzących konflikty wymieniła także tradycję zakładania np. przez uchodźców z Czeczenii najlepszych strojów i całej posiadanej przez nich biżuterii, gdy pojawiają się w miejscach publicznych. "W ich ocenie to wyraz szacunku dla otoczenia. Otoczenie zwykło to jednak błędnie odbierać jako manifestację zasobności uchodźców, przejaw ich wygodnego i bezproblemowego życia" - mówiła.

 

Gajownik wskazywała także m.in. na problem niewystarczających pomocy dydaktycznych dla nauczycieli, szczególnie tych, którzy prowadzą lekcje w klasach gdzie uczęszczają dzieci uchodźców. Dlatego w ramach projektu wydano publikację stanowiącą kompendium wiedzy o uchodźcach i islamie, zawierającą scenariusze lekcji na ten temat.

 

Zgodnie z Konwencją Genewską, uchodźca to osoba, która z uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu rasy, narodowości, religii, poglądów politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej przebywa poza krajem swojego obywatelstwa i z powodu tych obaw nie chce lub nie może do tego kraju wrócić. Urząd ds. Cudzoziemców postanowił zmniejszyć z końcem roku liczbę ośrodków, w których przebywają w naszym kraju osoby ubiegający się o status uchodźcy, z 17 do 14. (Za PAP)

 


(2010-12-15)