JAPONIA


Bądź (…) umiarkowana i wyrafinowana w sposobie poruszania się; dążąca do perfekcji w pracach domowych i hafcie (…) Konfucjusz

Nie ulega wątpliwości, że dzięki literaturze, filmom oraz mediom, przeciętny Europejczyk ma świadomość niższego statusu japońskiej kobiety. Przypuszczalnie nie wszyscy jednak wiedzą, że to za sprawą wzorców konfucjańskich, Japonki mają być posłuszne względem mężczyzn.

Historia z kolei mówi, że kobieta posiadała stosunkowo dużą autonomię. Japońskie kobiety niejednokrotnie były władczyniami i zajmowały najwyższą funkcję rodzinną. Odrębną grupą były kobiety-szamanki, które cieszyły się autorytetem, ze względu na pełnione funkcje. Wierzono, że miały one kontakt z bytami nadprzyrodzonymi. Częstokroć Japonki sprawowały też obowiązki sakralne - brały udział w praktykach shintoistycznych i buddyjskich.

Sytuacja japońskiej kobiety zmieniła się od VII wieku, kiedy grunt japoński przeniesiono idee konfucjańskie. Od tej pory obniżał się status społeczny kobiety a jej względna autonomia regularnie ulegała zatraceniu. Sytuacja ta osiągnęła kulminację w XVIII/XIX w., kiedy to za zdradę małżonka groziła kara śmierci.

Okres ten to także czas, w którym popularne stały się panie umilające czas panom (kurtyzany) oraz słynne gejsze. Posiadały one swoje prawa, ale podlegały również licznym ograniczeniom. Generalnie na Zachodzie można zauważyć tendencje do nieprawdziwego, a często wręcz obraźliwego utożsamiania gejsz z kobietami trudniącymi się sprzedajną miłością. Na szczęście napisano już sporo publikacji obalających ten mit. Mineko Iwasaki – jedna z najsłynniejszych japońskich gejsz, w książce „Gejsza z Gion” pisze, że domy gejsz postrzegane są jako siedliska występnego grzechu, natomiast w rzeczywistości (…) mężczyznom nawet trudno wejść do tego kobiecego zamku, a co dopiero pogawędzić z jego mieszkankami, nie mówiąc już o bardziej intymnych kontaktach (…). Obowiązki gejsz natomiast wymagają wielkiego wysiłku, cierpliwości i pasji. Oprócz tańca, muzyki, literatury, zobowiązane są one do pogłębiania swojej wiedzy z zakresu szeroko pojętej polityki, historii i innych nauk. Do swojego zawodu przyuczane są już od dzieciństwa. Od samego początku owej nauki, kładzie się nacisk na – bardzo istotne na Dalekim Wschodzie – reguły etykiety.

Schemat funkcjonowania kobiety w społeczeństwie japońskim jest bardzo zbliżo-ny do tych, które reprezentują kraje hołdujące tradycjom konfucjańskim (Chiny, Korea, Wietnam). Tak samo jak w przypadku mieszkanek tych krajów, Japonki w momencie ślubu wżeniają się w całą rodzinę męża, gdzie automatycznie zyskują nowy zakres obowiązków. Ale już po wojnie, kiedy kraj rozwijał się pod względem ekonomicznym, zaczęto sukcesywnie przyjmować model życia Europejczyka.
Współcześnie, z prawnego punktu widzenia, sytuacja kobiet w Japonii niewiele różni się od sytuacji mężczyzny. Kobiety mogą same decydować, kto zostanie ich mężem, aczkolwiek w niektórych okolicznościach nadal daje znać o sobie spuścizna konfucjańskiego systemu. Takiego zdania jest znana japonistka Krystyna Okazaki, która twierdzi, że nadal modna jest instytucja swatania (Kobiety i mężczyźni w Ja-ponii…). Z kolei Mineko Iwasaki w swojej książce, twierdzi, iż do tej pory większość małżeństw jest kojarzona przez osoby trzecie (Gejsza z Gion).

Niemniej jednak, wśród japońskiej młodzieży rozwijają się trendy zapożyczone z krajów zachodnich. Wiele z młodych dziewcząt należy do tzw. subkultury ganguro, co ewidentnie świadczy o przejmowaniu wzorców europejsko-amerykańskich. Nastolatki ubierają się w bardzo wyzywający sposób, chodzą do solarium, farbują włosy na blond.

Ponadto, z relacji podróżujących lub mieszkających w Kraju Kwitnącej Wiśni wynika, że zachodnie opakowanie nie zmieniło ani mentalności męskocentrycznego społeczeństwa, ani sztywnej hierarchii codziennego życia(J. Bator, Kobiety współczesnej Japonii). Restrykcyjny podział na płcie i jego konsekwencje są widoczne na każdym kroku. Jednak nie w każdym przypadku napotyka się trudności. Czasami wystarczy zwykły kompromis. Na pytanie redaktorki Gazety Polskiej w Japonii, czy tradycja oznacza, że kobieta ma usługiwać mężczyźnie, Iwona Hasegawa (żona Japończyka, która spędziła część swojego życia w Japonii), odpowiada: Nie, to wygląda inaczej. Zresztą przy ślubie obiecaliśmy sobie, że spotkamy się wpół drogi. Jeżeli nie ma porozumienia, związek nie ma szansy przetrwania (…) Nasz sposób myślenia i osobowość są zbyt silne dla Japończyków, ale jeśli potrafi się osiągnąć równowagę, to wtedy wszystko dobrze działa.



Podsumowując, wyobrażenie kobiet z Dalekiego Wschodu zależy przede wszystkim od punktu widzenia, ale i od innych czynników. Wydaje się, że aby w pełnej krasie poznać warunki życia tych kobiet należałoby z nimi zamieszkać i doświadczyć na własnej skórze zasad, jakimi się kierują. Z drugiej strony prawdziwe i obiektywne poznanie dalekowschodniej rzeczywistości może okazać się niełatwym zadaniem, z uwagi na konfucjańskie reguły i etykietę obowiązującą w tych społeczeństwach.