W dniach od 28 do 31 marca na zaproszenie Pracowni Studiów Kurdyjskich Instytutu Orientalistyki UJ gościł w Krakowie kurdyjski pisarz Hesenê Metê, niegdyś członek organizacji opozycyjnych w Turcji, obecnie mieszkający na emigracji.

 

Choć jego twórczość jest wciąż mało znana w Polsce warto się nad nią pochylić, gdyż stanowi niezwykle ciekawy przykład „wielokulturowej” inspiracji, w której szczególną rolę odgrywają wątki religijne – muzułmańskie, chrześcijańskie i jezydzkie.

 

Hesenê Metê urodził się w 1957 roku w miejscowości Erxanî (tur. Ergani) w pobliżu Diyarbakır (pd.wsch Turcja). Od jedenastego roku życia mieszkał kolejno w Diyarbakir (3 lata), Nusaybin (7 lat) i Tarsus ( 7 lat). W latach 1978-1979 spędził sześć miesięcy w więzieniu za działalność w kurdyjskich organizacjach opozycyjnych. Po przewrocie wojskowym 1980 roku wyemigrował z kraju, początkowo do Iranu i Iraku, a później do Szwecji, gdzie mieszka na stałe od 1983 roku. Tam również, w Kungliga Tekniska Högskolan ukończył wydział grafiki.

 

Twórczość literacką rozpoczął na emigracji, z początkiem lat 80. Jego pierwszy opublikowany zbiór opowiadań ukazał się w Szwecji w 1991 roku pod tytułem Smirnoff. Również w 1991 ukazały się zbiór opowiedzianych przez Hesenê Metê anegdot i opowieści ludowych zatytułowany Opał (Ardû). Potem ukazały się jeszcze Labirynt Dżinów (Labîrenta Cinan, 1994), Epilog (Epîlog, 1998), Potop (Tofan, 2000), Księga podróży (Gername, 2005), Grzeszne opowieści (Gotinên gunehkar, 2007), W kościele (Li dêrê, 2011). Ponadto, Hesenê Metê jest autorem tłumaczeń na język kurdyjski wybranych opowiadań Puszkina, Czechowa, i szwedzkiego pisarza Görana Tunströma oraz powieści Dostojewskiego Biedni ludzie.

 

Opowiadania Hesenê Metê ukazały się także w Turcji w tłumaczeniu Muhsina Kızılkaya na język turecki: Labirynt Dżinów (tur: Ecinni Labirenti) i wybór opowiadań zatytułowany Bóg powiedział czytaj, nie powiedział pisz (Tanrı oku dedi yaz demedi). Były również tłumaczone na arabski, niemiecki i szwedzki. Na podstawie kilku opowiadań dokonano adaptacji scenicznych (między innymi w Stambule).

 

Hesenê Metê tworzy w języku kurdyjskim (dialekt kurmandżi). Wykreowana przezeń literacka przestrzeń należy bez wątpienia do ciekawszych zjawisk współczesnej literatury kurdyjskiej. Pisarz z dystansem i przekorą podchodzi do tradycyjnych motywów podejmowanych przez innych autorów, jak nawiązania do folkloru, czy literatury klasycznej. Świat przedstawiony w jego opowiadaniach czerpie z paradoksów codzienności. Pozorny realizm za sprawą ironii i hiperboli przemienia się w obraz groteskowy, absurdalny, a nawet złowrogi. W ten sposób Metê zdaje się stawiać ważne pytania o sposób istnienia kurdyjskiej tożsamości, ale także o sens pisania, poszukiwania wiary i dobra. Innym źródłem inspiracji jest niewątpliwie dla Metê złożona tradycja religijna Kurdystanu, a także doświadczenie życia na obczyźnie, w kraju o kulturze tak bardzo odmiennej od kurdyjskiej. W wielu utworach (np. w powieściach Labirynt dżinów, Grzeszne opowieści, W kościele) bohaterowie Metê podlegają głębokiej wewnętrznej przemianie, której głównym punktem odniesienia jest relacja do Boga, szatana i człowieka.

 

W Labiryncie Dżinów wierzący w moc wiedzy i edukacji nauczyciel Kevanot stopniowo i nieświadomie ulega fascynacji tradycyjnym sposobem życia mieszkańców wioski, któremu nie brak okrucieństwa jak i wielu odwołań do regionalnych praktyk i wierzeń religijnych. Wypierane początkowo ze świadomości duchy zaczynają dominować nad życiem nauczyciela wskazując tym samym, że zło może tkwić nie tyle w ich obecności, co we wszechogarniającym człowieka lęku przed nimi, jak i przed ciemną stroną własnej duszy.

 

"Kevanot czytał o tym dziesiątki razy w świętych księgach, czytał i w końcu coś spostrzegł: owe stworzenia nie są gorsze od nas, od nikogo nie są gorsze. Są wyklętymi grzesznymi aniołami, wrogami rodzaju ludzkiego, stojącymi w jednym rzędzie z szatanem. Ich przestrzenią są głębokie doliny, ciemne jaskinie i szczeliny. Pojawiają się przed człowiekiem w postaci dżinów, czarownic, czarowników". (tłum. JB)

 

W Grzesznych opowieściach – uczeń muzułmańskiej szkoły religijnej odbywa nocną podróż (jest to bez wątpienia dość odważna aluzja do podróży nocnej proroka Muhammada), by spotkać się z Wielkim Panem (Mirê Mezin), pod którą to postacią należy domyślać się Wielkiego Anioła (Anioła Pawia w tradycji jezydów) lub szatana w tradycji muzułmańskiej i chrześcijańskiej. Celem poszukiwań ucznia medresy jest odnalezienie sensu wszystkiego, jest to też główne pytanie – postawione szatanowi. Ale przyczyną, która skłania go do wyruszenia w niebezpieczną podróż jest miłość do drugiego człowieka, pięknej Naginy/Demory, którą utracił. Dzięki ciekawości i uczuciu młodzieniec pokonuje tabu tkwiące we własnej kulturze, z uwagą wysłuchuje też szatańskiej wersji biblijnej opowieści o stworzeniu świata. Upadły anioł jawi się w niej jako istota wrażliwa na ludzki los i cierpienie. W swojej wersji opowieści szatan prezentuje wizję egoizmu Boga, który stworzył „człowieka dla siebie” i po to „by ten nigdy nie mógł mu dorównać”. W owym pierwotnym założeniu szatan dopatruje się przyczyny zła świata – jest nią – jego zdaniem – ciągła ludzka ambicja dorównania Bogu, przy jednoczesnym zdaniu na niepowodzenie i niedoskonałość. Pragnienie wielkości i towarzyszące mu poczucie wyższości nieuchronnie wdziera się też między ludzi, stając się przyczyną niepokoju i nienawiści. W wyniku nieoczekiwanych doświadczeń bohater na zawsze opuszcza mury medresy. Ale powieści Metê nie należy rozumieć jako wezwania do „niewiary”. Świadczy o tym chociażby zacytowane w tłumaczeniu na kurdyjski motto z ibn Arabiego: "Li gel ku ez Wî înkar dikim, Ew bi min dizane u ez bi Wî dizanim/ Kiedy Go odrzucam, On wie o moim istnieniu, a ja wiem o Nim". Powieść Metê jest przede wszystkim inspiracją do odważnego odbywania samodzielnej podróży i poszukiwań, doświadczania nadziei i jej braku, radości i cierpienia w imię miłości do drugiego (jak najbardziej konkretnego i żywego) człowieka.

 

Powieść W kościele jest nieco przewrotną historią o miłości, depresji i odnajdywaniu wiary w Boga. Główny bohater – Bilinde zaxoyî opowiada historię swego życia pisarzowi, podobnie jak on Kurdowi, którego niespodziewanie spotyka w jednym ze szwedzkich kościołów. Pisarz podejmuje się na jego życzenie spisania tej opowieści. Zrelacjonowane bezpośrednio pisarzowi – po kurdyjsku – wydarzenia ukazują historię wielkiej i nieszczęśliwej miłości przeżytej dawno w ojczyźnie, która stała się przyczyną migracji i depresji autora, przeżywanej w dalekiej, obcej Szwecji. Jednakże nieoczekiwanie dla samego siebie Bilinde zaxoyî napotyka w nowym kraju inną kobietę, Szwedkę, która pomaga mu wydobyć się z duchowego kryzysu i stać ….praktykującym chrześcijaninem. Opowieść, z pozoru mogłaby się wydawać nawet dość banalna gdyby nie kończąca utwór refleksja narratora/pisarza, który deklarując niewiarę w przedstawioną czytelnikowi opowieść z jednej strony, z drugiej – podkreśla jej prawdziwość i prostotę. Ów pozorny paradoks odsłania bardziej skomplikowany układ znaczeń, w którym o miano pierwszeństwa rywalizują ze sobą wrażliwość, krytyczny umysł, niewiara i potrzeba wiary zarazem.

 

Joanna Bocheńska

(2012-04-27)