Bałkany


Zachodowi niewątpliwie trudno było pożegnać się z ideą istnienia federacyjnego państwa południowych Słowian (tak tłumaczy się nazwa - Jugosławia). Dla aliantów Jugosławia, ich dziecko poczęte w czasie I wojny światowej i sojusznik podczas II wojny, była gwarantem stabilizacji na Bałkanach kanalizującym drzemiące tam konflikty.

 

Najnowsza historia – także ta dziejąca się na naszych oczach – zdaje się potwierdzać tezę o Bałkanach jako zapalnym ośrodku Europy. Proklamacja niepodległości Kosowa, równoznaczna z oderwaniem go od Serbii wbrew dotychczas przyjętym zasadom prawa międzynarodowego, zmusza do postawienia poważnych pytań związanych z przyszłością naszego kontynentu. Czy przypadek kosowski może stać się zaczynem kolejnych aktów secesji w różnych regionach Europy? Czy uznanie niepodległości Kosowa nie oznacza de facto uznania normy samostanowienia narodów za wartość przewyższająca normę suwerenności państwowej? Jak w tej sytuacji winna kształtować swą politykę Unia Europejska? Czy strategia jednoczenia Starego Kontynentu nie stoi aby w sprzeczności z postulatami rozmaitych grup etnicznych, które domagają się wytyczenia niepodległych nowych państw na obszarze krajów już istniejących?

 

  • Kalendarium konfliktu (1989-1998)

  • Rozpad Jugosławii

    W wyniku ostatniej wojny na Bałkanach Jugosłowianie utracili swoją ojczyznę. Przestała istnieć. Kadłubowa jej pozostałość - Federalna Republika Jugosławii (tzw. Nowa Jugosławia, w skład której wchodzi Serbia i Czarnogóra) - znajduje się w stanie zapaści. Jugosłowian na Bałkanach już nie ma. Wojna i manipulacje polityków przemieniły ich w serbskich, chorwackich, muzułmańskich, macedońskich czy albańskich nacjonalistów. Ci, którzy nie potrafili się nowym regułom podporządkować, wyemigrowali, zginęli lub zostali oskarżeni o zdradę...

  • Bałkański zapalnik Europy

    Przypadek kosowski trzeba rozważyć przede wszystkim jako wręcz modelowy przykład konfliktu wspólnotowych wartości; zmagania racji, które, wzięte z osobna, domagają się urzeczywistnienia, ale zderzone ze sobą – zawsze prowadzą do jakiegoś zła.

  • Hotel Prisztina

    Na ziemiach, gdzie kiedyś rozciągała się Jugosławia, od sześćdziesięciu lat stoją na miejskich skwerkach te same kosze na śmieci. Neony dawno zgasły, gałęzie drzew, jak rozczochrane włosy, nie dają się łatwo ułożyć, a gatunki krzewów i kwiatów ciągle pozostają niemodne. Wśród trucheł betonowych bloków przemykają zgrabne dziewczyny, wystrojone według trendów panujących na bazarach państw, które jeszcze nie są tygrysami Europy.

  • Refleksje o Kosowie

    Najpierw jest to sygnał pokazujący nasz brak przygotowania, brak gruntownego przemyślenia szeregu problemów wiążących się z procesami integracji i dezintegracji, dekolonizacji i neokolonizacji, komunikacji i edukacji, solidarności i konkurencji, centralizacji i regionalizacji.

  • Serbia i Kosowo - relacja

    W sobotni wieczór na południu Serbii nic nie wskazuje na jakiekolwiek ożywienie. Może jedynie nagły powrót zimy pobudza kierowców czy oczekujących na spóźniające się pociągi pasażerów.

  • Chorwaci i Inni

    Co najmniej 40% Chorwatów nie wynajęłoby pokoju Muzułmaninowi lub Romowi - wykazało dziennikarskie śledztwo potwierdzające silne uprzedzenia rasowe i religijne w Chorwacji.